I tak źle, i tak niedobrze

Wydawałoby się, że po śmieciowym armagedonie, jaki za sprawą gór odpadów przeżywała Okuninka w pierwszy majowy weekend, problem został rozwiązany. Nic z tych rzeczy, bo zamieszanie nadal trwa, tym razem spowodowane przez nowe miejsca składowania odpadów. – Każdemu nie jesteśmy w stanie dogodzić – mówi Mariusz Kowalewski, kierownik GZK we Włodawie.

Nad Jeziorem Białym w Okunince Gminny Zakład Komunalny, odpowiedzialny za utrzymanie czystości i odbiór odpadów, organizuje właśnie nowe lokalizacje dla kontenerów na śmieci. Zmiany w porównaniu do ubiegłych lat są dość istotne, bo od tego sezonu nie działa punkt zbiórki odpadów naprzeciwko Grill Baru „Bocian”. Powód jest prozaiczny – Nadleśnictwo Sobibór, od którego gmina dzierżawiła działkę, na której stały pojemniki na śmieci, oprócz opłaty dzierżawnej w wysokości 2,4 tys. zł/rok zażądało dodatkowej opłaty z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej na tym terenie w wysokości 2,5 zł/m kwadratowy. – Nie mogliśmy się zgodzić na tak drastyczną podwyżkę, więc wypowiedzieliśmy umowę – wyjaśnia Mariusz Kowalewski, kierownik GZK we Włodawie. – Od tego sezonu punkt ten nie funkcjonuje. Działają za to inne. Poczynając od południowego wjazdu do Okuninki śmieci można zostawiać w kontenerach przy ośrodku San Vit, dalej w centrum przy tzw. przepompowni, przy drodze nad Jezioro Glinki w Tarasiukach, na końcu drogi asfaltowej do Adamek oraz przy drodze powiatowej tuż za kaplicą – wylicza Kowalewski. Ta ostatnia lokalizacja budzi sprzeciw lokalnej społeczności. – To niedorzeczne, żeby te odpady gromadzić praktycznie przy samych domkach – mówi jeden z tamtejszych mieszkańców. – GZK w poniedziałek zaczął karczować te działkę bez żadnego porozumienia z ludźmi. Zorganizowaliśmy więc komitet protestacyjny, a podpisaną przez okolicznych mieszkańców petycję ws. przeniesienia tej lokalizacji dalej w stronę Orchówka przekazaliśmy do gminy. Na razie nie ma jednak żadnego odzewu – dodaje nasz rozmówca.

To jednak nie jedyne zmiany w porównaniu do ubiegłego roku. Kontenery nie będą już stały przy obwodnicy niedaleko kaplicy ani przy ośrodku „Krokodyl”, bo obie te lokalizacje zostały ogrodzone przez właścicieli, którzy nie życzyli sobie, by na ich terenie stały kontenery.

– W tym roku przy Jeziorze Białym będzie 5 lokalizacji, w których można zostawiać śmieci – podsumowuje Kowalewski. – Cztery już działają, ostatnia, ta za kaplicą będzie oddana do końca maja. Wszelkie protesty mieszkańców nas nie interesują. Jest to prywatna działka, do tego wyznaczona w porozumieniu z radnym z Okuninki i jej mieszkańcami, więc nie ma żadnych podstaw, by to miejsce zmieniać – dodaje kierownik.

Urząd Gminy we Włodawie jest w trakcie przygotowywania specjalnej broszury informującej m.in. o miejscach, gdzie można składować odpady. Ma być gotowa już wkrótce. (bm)