Inicjatywa przednia, ale dostępność ograniczona

Funkcjonująca od roku w Chełmie jadłodzielnia przyjęła się wśród mieszkańców miasta, którzy chcą dzielić się jedzeniem z potrzebującymi. Ale zwracają uwagę, że dostępność do lodówek jest ograniczona wieczorami i w święta. – Spróbujemy jakoś temu zaradzić – zapowiada Artur Juszczak z Chełmskiego Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych.

Dokładnie przed rokiem za sprawą pomysłu Chełmskiego Centrum Inicjatyw Społecznych w mieście pojawiła się pierwsza jadłodzielnia. Mieszkańcy, którzy kupili za dużo produktów albo którym zostały potrawy po imprezach czy świętach, nie muszą ich już wyrzucać. Żeby jedzenie nie zmarnowało się, można się nim podzielić z potrzebującymi właśnie w tym punkcie.

Lodówki ustawiono na terenie targowiska przy ul. Popiełuszki, obok biura spółki Targowiska Miejskie. Pomysł wypalił i przez miniony rok z jadłodzielni skorzystały setki osób. Nie brakuje mieszkańców, którzy chcą się podzielić produktami i nie brakuje osób, które korzystają z tej pomocy. Po ostatnich świętach Bożego Narodzenia wróciły jednak uwagi dotyczące dostępności do jadłodzielni. W święta i wieczorami punkt jest zamknięty za bramami targowiska.

– Przyjechałem wieczorem w pierwszy dzień świąt z dwiema siatkami produktów, ale nie mogłem ich zostawić – mówi nasz Czytelnik. – W drugi dzień świąt też było zamknięte. Szkoda, bo wszystko się zmarnowało.

Podobne uwagi można znaleźć na facebookowym profilu chełmskiej jadłodzielni. Ludzie chcieliby podzielić się pożywieniem, ale nie zawsze mają taką możliwość. Niektórzy pracują do późna, inni chcą to zrobić dyskretnie a nie przy tłumie gapiów w dniu pracy targowiska. Podobnie jest z osobami, które korzystają z pozostawionych produktów. Niezręcznie jest im korzystać z lodówek, wiedząc, że ktoś na nich patrzy.

O tych problemach dobrze wie prezes ChSIS Artur Juszczak. – Niestety, boimy się postawić lodówki na zewnątrz, bo mogą zostać zniszczone, tak jak się to stało ostatnio z nowymi śmietniczkami – mówi A. Juszczak. Prezes przyznaje, że także słyszał głosy o ograniczonej dostępność i szuka pomysłu, żeby ten problem rozwiązać. – Żeby jadłodzielnia była dostępna całą dobę, musi być pod okiem kamery. Być może uda się przestawić lodówki na parking na tyłach urzędu miasta, bo tamto miejsce jest monitorowane. Będziemy o tym rozmawiać.

Na razie wszyscy, którzy chcieliby pozostawić produkty żywnościowe w jadłodzielni mogą sprawdzić godziny, w których punkt jest dostępny. Informacje można znaleźć m.in. na internetowym profilu jadłodzielni. (bf)