„Integracja” wypłynęła na szerokie wody

„Integracja” i jej załoga przed wyruszeniem w dziewiczy rejs po Zalewie Zemborzyckim

Lubelscy niepełnosprawni po trzech latach zbiórek mają wreszcie własną żaglówkę całkowicie dostosowaną do ich potrzeb. „Integracja” to pierwsza tego typu jednostka w naszym regionie i jedna z nielicznych w Polsce.


Przy remoncie żaglówki pracowali wspólnie rodzice i podopieczni Środowiskowego Domu Samopomocy przy ul. Zbożowej. Środki na zakup jachtu to zbiórek ulicznych i hojności sponsorów. Pieniądze przekazał też samorząd Lublina. O takim jachcie osoby z niepełnosprawnościami marzyły od dawna.

– Trochę się za nią nachodziliśmy, ale w 2018 przystąpiliśmy do przetargu w Polskim Związku Żeglarskim. Udało nam się zakupić trzydziestoletni jacht, który trzeba było gruntownie odnowić – tłumaczy Sylwia Góźdź, kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy przy ul. Zbożowej w Lublinie.

Ekscytacja pod żaglami

Jacht odnawiali wspólnie wszyscy chętni: – rodzice, podopieczni i wolontariusze. Intensywne prace remontowe trwały trzy miesiące. – Jacht trzeba było w pierwszej kolejności przywrócić do świetności i użytku dla każdego żeglarza. Dopiero w drugiej kolejności można było myśleć o dostosowaniu go do potrzeb naszych podopiecznych: zostały zamontowane specjalne podesty, najazdy, pasy przytrzymujące wózki inwalidzkie – tłumaczy pani kierownik.

– Ja co sobotę pomagałam przy łódce. Ciągle ją szorowałam. Jak byłam chora, to myślałam tylko o łódce, siedziałam jak na szpilkach. A jak deszcz padał, to zastanawiałam się, co się z nią dzieje. Nie mogłam usiedzieć w domu – mówiła podekscytowana Magda Stępniewicz, 26 latka, poruszająca się na wózku inwalidzkim.

– Magda jest w Klubiku Żeglarskim, bardzo się zżyła z kapitanem. Ogromnie przeżywa dzisiejszy rejs. Jak byłyśmy nad jeziorem, to nie mogłam ją wsadzić nawet do roweru wodnego. Dziś po raz pierwszy sobie popływa – cieszyła się Beata Stępniewicz, mama Magdy. Radości z wyremontowanej jednostki nie kryli też pozostali rodzice niepełnosprawnych dzieci. – Na pewno sami nigdy byśmy się nie zdecydowali, żeby syn wsiadał do łodzi. Bałabym się, że coś się wydarzy. Tu jest pod opieką profesjonalistów, a „Integracja” jest dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami – dodaje Jolanta Pisarczyk mama Adama, 19-letniego chłopca z dziecięcym porażeniem mózgowym czterokończynowym.

Żeglarska opieka

Fachową radą i opieką podczas rejsu na „Integracji” służy wolontariacko żeglarz kpt Tomasz Patyra. To on jest inicjatorem Klubiku Żeglarskiego, działającego w Środowiskowym Domu Samopomocy przy ul. Zbożowej. Jego podopieczni przechodzą żeglarskie szkolenie, zapoznają się ze sprzętem i nazewnictwem. W środę, 12 września spełniło się ich ciche żeglarskie marzenie – będą pływać po Zalewie Zemborzyckim. – Nasza inicjatywa rozpoczęła się pięć lat temu. Na początku były to żeglarskie zajęcia dla dzieci z niepełnosprawnością w dziennym ośrodku adaptacyjnym dla dzieci i młodzieży.

Przychodzili wtedy sami ojcowie, zajęcia praktyczne mieli nad jeziorem Piaseczno i jeziorem Białym. Kiedy tworzyliśmy Środowiskowy Dom Samopomocy przy Zbożowej, otworzyliśmy przy nim Klubik Żeglarski, który bardzo się rozwinął – tłumaczy Sylwia Góźdź. – Od lat w ramach Lubelskich Dni Autyzmu organizujemy pikniki żeglarskie nad Zalewem Zemborzyckim. Dotąd wypożyczaliśmy łódki od Lubelskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego. Jednak te, którymi pływali nasi uczestnicy, nie były dostosowane dla osób z niepełnosprawnością, więc przyszedł nam do głowy pomysł, by stworzyć własną łódkę – dodaje pani kierownik.

W 2016 roku Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych „Integracja” wystąpiło do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji o możliwość zbiórki ulicznej z przeznaczeniem zebranych środków na zakup, remont i przystosowanie łódki dla osób z niepełnosprawnością.

Udało się, dzięki prowadzonym od trzech lat zbiórkom publicznym, a już w kwietniu br. rozpoczęła się realizacja dofinansowanego przez gminę Lublin projektu pt. „Ahoj przygodo” – cyklu zajęć teoretycznych i praktycznych o tematyce żeglarskiej. Z łódki, która będzie cumowała nad Zalewem Zemborzyckim, skorzystają również inni podopieczni lubelskiego Zespołu Ośrodków Wsparcia. – W naszym ośrodku przy Zbożowej jest 45 podopiecznych, ale nie wykluczamy uczestnictwa innych osób z niepełnosprawnością, które chciałyby brać udział w tej formie rehabilitacji – deklaruje pani kierownik. Matką chrzestną zwodowanego 12 września jachtu została Anna Walczak, dyrektor Zespołu Ośrodków Wsparcia w Lublinie. Pierwszy rejs już się odbył. Emocji wśród podopiecznych nie brakowało, bo dla wielu osób był to pierwszy kontakt z łodzią.

Na „Integracji” jest specjalna platforma mieszcząca cztery wózki inwalidzkie (przypinane pasami). Żaglówką mogą też pływać osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Razem z podopiecznymi płyną wolontariusze i opiekunowie. – Dopóki będzie ciepło, nasi uczestnicy będą się uczyć nad Zalewem Zemborzyckim. W żeglarstwie szkolić będą się też rodzice i opiekunowie – dodaje Sylwia Góźdź.

Emilia Kalwińska