Integracja z siniakami

Pracownicy Starostwa Powiatowego w Chełmie tak się bawili na imprezie integracyjnej, że w ruch poszły wyzwiska i pięści. Urzędnik i pracownik gospodarczy z Sielca pobili się aż do krwi. Wystraszeni świadkowie chcieli wzywać pogotowie.

 

W piątek, 30 września, pracownicy powiatu zorganizowali imprezę integracyjną w Strupinie Dużym. Frekwencja dopisała, bo na imprezie było około stu urzędników i pracowników gospodarczych z bazy w Sielcu. Trudno się dziwić, że w takim tłoku, przy suto zastawionych stołach, doszło do sprzeczki i bójki między dwójką gości. Ale co było powodem, nie wszyscy dokładnie wiedzą. Jedna z wersji mówi, że między pracownikiem z Sielca i urzędnikiem ze starostwa doszło do jakiejś kłótni, bo niektórzy słyszeli głośną wymianę zdań między nimi. W jej efekcie poszły w ruch najpierw wyzwiska i groźby, a potem pięści. Panowie zaczęli się tak okładać, że jednego z nich dosłownie zalała krew. Podczas szarpaniny i próby rozdzielenia gości miała oberwać przez przypadek także jedna z urzędniczek. Inna z wersji mówi, że mąż jednej z urzędniczek, stanął w jej obronie, gdy ta została potrącona przez innego gościa. I tak od słowa do słowa…

Efekt bójki musiał być naprawdę poważny, bo goście chcieli wzywać karetkę. Ostatecznie miało się obejść bez pomocy ratowników medycznych. Widać nie wszystkim alkohol dobrze służy. Ale cóż to by była za integracja, bez takich atrakcji?
Niektórzy do dzisiaj wspominają zabawę pracowników Zarządu Dróg Wojewódzkich, którą zorganizowano dwa lata temu w zajeździe pod Chełmem. Tam jedną z poszkodowanych była pracownica ZDW uderzona w nos, a jeden z kierowników, któremu alkohol „zaszkodził”, wyżył się na naczyniach i pojemnikach na żywność, które fruwały po ścianach. (bf)