Jak odnowić Lublin?

Frekwencja na konsultacjach była marna. Zdaniem radnych PiS zdecydował o tym brak informacji o spotkaniu i jego niefortunna pora

Miliony złotych pójdą na kompleksową odnowę Starego Miasta, wzgórza Czwartek, rejonu ul. Kunickiego, dworca PKP i Zadębia. Nic więc dziwnego, że konsultacje społeczne wzbudziły sporo emocji. – Dlaczego nas nie ujęto w programie? – pytali społecznicy z Tatar i Czechowa. Inni oburzali się, że informacje o konsultacjach nie były dobrze rozpropagowane.
Pod społeczną dyskusję poddano program rewitalizacji Lublina na lata 2017-2023. Na spotkanie z urzędnikami przybyli w minioną środę, 22 marca głównie przedstawiciele rad dzielnic. Frekwencja była słaba, stąd zarzut, że ratusz ograniczył się do ogłaszania o tak ważnym przedsięwzięciu tylko poprzez swój biuletyn.
Niemniej reprezentanci dzielnic miasta zapoznali się z udostępnionym wcześniej na stronie miasta informatorem o planowanych działaniach w ramach rewitalizacji. Padały merytoryczne i precyzyjne uwagi.
– Czekamy na państwa wnioski do 4 kwietnia w formie pisemnej pod adresem rewitalizacja@lublin.eu lub w biurze przy ulicy Wieniawskiej – mówiła Elżbieta Matuszczak, dyrektor Wydziału Rewitalizacji Urzędu Miasta Lublin.
Rewitalizacja obejmie najbardziej zaniedbane obszary, w sumie 3 proc. powierzchni miasta, na których żyje ok. 26 tys. osób.
– W przypadku Lublina istotnym doświadczeniem będzie wyróżnienie miasta w konkursie na „Modelową Rewitalizację”, która obejmie (na kwotę ponad 1,4 miliona złotych) ulicę Lubartowską i Kowalską – wskazywał Rajmund Ryś, który przedstawił zebranym główne założenia projektowe.
W ramach odnowy przewiduje się 48 przedsięwzięć. Najwięcej zrealizowanych ma być na Starym Mieście i w śródmieściu. Plan obejmuje zarówno budowę dworca metropolitalnego, jak i zagospodarowanie błoni pod Zamkiem, rewitalizację Parku Ludowego, ale i wiele mniejszych inwestycji, które odmienią miasto.
– Dlaczego w programie są powybierane fragmenty ulic? Powinniśmy zaznaczać rejony całościowo, nie punktowo. Dlaczego nie zrobimy kompleksowo ul. Zamojskiej czy Lubartowskiej. Jako przewodnik na co dzień widzę punkty, których wygląd przynosi wstyd dużemu miastu. Zobaczcie państwo, jak straszą kamienice na Starym Mieście – mówił Wojciech Górski, właściciel lubelskich busików City Tour.
– Dlaczego nasze dzielnice nie znalazły się na obszarze objętym rewitalizacją? – pytali Andrzej Filipowicz (Czechów Południowy) i Józef Nowomiński (Tatary). – Mamy budownictwo z końca lat 70., z licznymi barierami. Przestrzenie międzyblokowe wymagają doinwestowania. Tutaj widzimy jedynie część projektów – zaznaczał Nowomiński.
– Co do wymienionych dzielnic, miały one parametry powyżej średniej. Nie wskazano ich jako obszary do rewitalizacji – odpowiadał Ryś.
Na wnioski, koncepcje, uwagi ratusz czeka do 4 kwietnia. BACH