Jechali pijani z małym dzieckiem

To się nie mieści w głowie. Po nocnej balandze nastoletnia matka wsiadła do samochodu pijana ze swoją 2-letnią córeczką i zalanymi w trupa kolegami. Na rondzie straciła kontrolę nad kierownicą.

Bezmyślność, nieodpowiedzialność i głupota to mało powiedziane. Bo jak inaczej nazwać zachowanie młodej matki, która naraża na kalectwo lub śmierć własne dziecko? A to właśnie zrobiła 19-latka z gminy Chełm.

Rano w niedzielę (9 czerwca, o godz. 6:58) dyżurny chełmskiej komendy odebrał zgłoszenie do zdarzenia drogowego przy al. Żołnierzy I AWP. Wysłany na miejsce patrol ustalił, że samochód marki Alfa Romeo na rondzie turbinowym wypadł z jezdni, uderzył w krawężnik, po czym przejechał przez chodnik i zatrzymał się na ścieżce rowerowej. W aucie przebywali dwaj młodzi mieszkańcy gminy Chełm, obaj nieźle wstawieni.

Badanie alkomatem wykazało u 24-latka 1,5 promila alkoholu, a u 25-latka prawie 2,5 promila. Okazało się jednak, że obaj byli pasażerami auta, a kierowca uciekł przed przyjazdem policji. Mało tego, za kierownicą siedziała 19-latka z gminy Chełm, a samochodem podróżowała również jej prawie 2-letnia córeczka. Na wieść o tym od razu wysłano drugi radiowóz na poszukiwania zbiegłej dziewczyny i dziecka, tym bardziej, że istniało niebezpieczeństwo, iż maluch ucierpiał w zdarzeniu.

Mundurowi znaleźli 19-latkę kawałek dalej. Szła chodnikiem, lekko zawiana, prowadząc za rękę dziecko. Miała promil alkoholu w organizmie.

Dwulatce na szczęście nic się nie stało. Większych obrażeń nie odniosła też cała trójka znajomych, w tym „odpowiedzialna” mamusia, która zabrała małe dziecko do samochodu pełnego pijusów (2-latka najpewniej była też świadkiem nocnej libacji swojej matki).

O sprawie powiadomiony został sąd, decyzją którego 2-latkę policjanci przekazali pod opiekę babci. 19-letnia matka trafiła do policyjnego aresztu, gdzie trzeźwiała całą niedzielę. Policjanci zatrzymali jej prawo jazdy. Nastolatce grozi odpowiedzialność z tytułu jazdy po alkoholu i narażenia córki na niebezpieczeństwo, a nawet odebranie dziecka.

Zgodnie z kodeksem karnym, kto naraża osobę, nad którą ciąży obowiązek opieki, na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. (pc)