Jeśli TO robił, to odpowie!

Oczyszczony z zarzutów wykorzystywania własnej córki ponownie stanie przed sądem. Choć na sali rozpraw jego ofiara odmawiała zeznań, a sąd uniewinnił go od wszelkich zarzutów, śledczy nie zawieszają broni. Są pewni winy Krzysztofa K. i konsekwentnie dążą do wymierzenia mu kary.

Chodzi o Krzysztofa K. (60 lat) z Siedliszcza. Sprawa ujrzała światło dzienne niecałe dwa lata temu, kiedy to dorosła córka mężczyzny, po rozwodzie z mężem, wróciła do domu rodzinnego wraz z małymi dziećmi. Po jakimś czasie kobieta zgłosiła się do policji i zawstydzona opowiedziała, że ojciec zmuszał ją do masturbowania go i wielokrotnie wykorzystywał, a w trakcie niedawnej awantury uderzył ją pięścią w głowę. Bała się, że następnym celem mogą być jej dzieci…

Zatrzymany Krzysztof K. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Mówił, że „córka-pijaczka wszystko wymyśla”, bo mści się za to, że on nie chce jej w domu. Śledczy z Prokuratury Rejonowej w Chełmie nie uwierzyli i skierowali do Sądu Okręgowego w Lublinie akt oskarżenia przeciwko K.

Kilka miesięcy później sąd zdecydował się uchylić areszt oskarżonemu, a w zamian przydzielił mu dozór policji, co zszokowało mieszkańców wsi. Jak się okazało, wniosek obrońcy K. o wypuszczenie go na wolność poparła sama pokrzywdzona. Patrząc sędziemu w oczy molestowana i przymuszana do seksu córka miała mówić: „Chcę, żeby tato wrócił do domu”.

Mało tego, bo gdy sprawa trafiła na wokandę Sądu Okręgowego w Lublinie, zarówno ofiara, jak i cała rodzina K., spuścili zasłonę milczenia, odmawiając zeznań. Swojego dotychczasowego stanowiska broniła już tylko prokuratura, podpierając się zgromadzonym w tej sprawie materiałem dowodowym świadczącym przeciwko mężczyźnie. Wyrokiem z dnia 21 marca tego roku sąd uniewinnił jednak Krzysztofa K. od popełnienia zarzucanych mu czynów, zaś wydatkami postępowania obciążył Skarb Państwa.

Śledczy nie dali za wygraną, mimo nagłego zwrotu akcji i braku współpracy ze strony poszkodowanej. Po złożonym odwołaniu, na początku lipca, odbyło się posiedzenie apelacyjne. Sąd apelacyjny uchylił w części zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Po raz drugi K. będzie odpowiadał przed sądem okręgowym za molestowanie córki oraz groźbą i przemocą zmuszanie jej do masturbacji w okresie od listopada 2016 roku do sierpnia 2017 roku. W mocy utrzymano jedynie część dotyczącą uniewinnienia K. od zarzutu nakłaniania córki do współżycia z nim oraz spowodowania u niej obrażeń ciała. (pc)