Jeszcze nie dyrektor, a już zastąpiony

Jeszcze urząd miasta nie ogłosił wyników konkursu na dyrektora departamentu promocji i kultury, a już wiadomo, kto nim ma zostać. Chodzi o Bartłomieja Kazimierczaka. Tak przynajmniej mówi się w kuluarach chełmskiego magistratu. Pewni jego zwycięstwa są też jego koledzy w ChDK. I choć formalnie stołek w domu kultury jeszcze się nie zwolnił, miejsce zajął już nowy pracownik – jego szwagier.

Do 25 lutego trwał konkurs na stanowisko dyrektora departamentu promocji i kultury w chełmskim urzędzie miasta. Od kandydatów oczekiwano przede wszystkim ukończonych studiów na kierunku kulturoznawstwo lub administracja i zarządzanie oraz co najmniej 5-letniego stażu pracy w zakresie kultury lub promocji.

Tymczasem, choć urząd miasta nie podał jeszcze oficjalnych wyników, w kuluarach magistratu mówi się, że jasny od początku naboru był wybór Bartłomieja Kazimierczaka, zatrudnionego od lat przy organizacji i promocji imprez w Chełmskim Domu Kultury. Na dodatek wyszło na jaw, że przekonana o rychłym awansie Kazimierczaka dyrektor ChDK, Małgorzata Paździor-Król, jeszcze w trakcie trwania konkursu, zatrudniła nowego pracownika. Miejsce po szykowanym rzekomo na stołek w urzędzie Kazimierczaku ma zająć… jego szwagier – bankowiec.

Poproszona o komentarza dyrektor Król milczy – nie odbiera telefonów i nie odpowiada na wiadomości. Bez najmniejszych oporów komentują zatrudnienie szwagra-bankowca do domu kultury pozostali członkowie załogi.

– Nigdy nie było żadnego konkursu na poszczególne stanowiska. Zatrudniani są znajomi i żony obecnych pracowników. W ChDK sprawami medialnymi zajmuje się dietetyk, finansami – germanistka z doświadczeniem przedszkolanki, a zajęcia z dziećmi prowadzi od jakiegoś czasu pani po zarządzaniu nieruchomościami (bez skończonej pedagogiki, co jest przecież konieczne).

Animatorów kultury można zliczyć na palcach jednej ręki. W ostatnim czasie przyszły do pracy trzy nowe osoby, z których tylko jedna ma odpowiednie kwalifikacje, oraz dwoje stażystów. Jedna ze stażystek to żona pracownika, który zajmuje się archiwum i kadrami – ujawnia kąśliwie jedna z osób związanych z chełmską kulturą.

Na pytanie, ile osób zatrudniła przez lata kadencji, dyrektor Król zapowiedziała, że postara się przygotować listę. Niestety, więcej się nie odezwała.

Jak udało się nam dowiedzieć, do konkursu na dyrektora departamentu zgłosiły się w sumie trzy osoby. Czy wszyscy kandydaci spełnili wymogi formalne? Na to pytanie drugi zastępca prezydenta Chełma, Andrzej Kosiniec, nie chciał udzielić odpowiedzi. Wyniki konkursu mają zostać ogłoszone w tym tygodniu. (pc)