Jubileusz z długą listą pominiętych

Były przemówienia, słowa uznania, gratulacje, podziękowania i okazja do spotkań po latach – tak w telegraficznym skrócie wyglądała gala z okazji 70-lecia Avii Świdnik. Niektórzy jej uczestnicy uważają, że planowany od kilku miesięcy główny punkt obchodów wypadł dość blado; są też tacy, którzy poczuli się urażeni brakiem zaproszenia.

– Przez klub w ciągu tylu lat przewinęły się tysiące osób. Wszystkich zaprosić się nie da – odpowiadają władze „Avii”.

W tym roku MKS Avia Świdnik obchodzi jubileusz 70-lecia. Z tej okazji 28 października, w Miejskim Ośrodku Kultury w Świdniku odbyła się uroczysta gala. Wśród zaproszonych gości znaleźli się przedstawiciele władz rządowych, wojewódzkich i samorządowych, a także reprezentanci świdnickich instytucji i placówek. Nie mogło zabraknąć też byłych i obecnych zawodników i działaczy, reprezentujących różne sekcje oraz przedstawicieli środowiska kibiców.

Jednak zdaniem niektórych uczestników obchodów, lista zaproszonych gości była niekompletna. – Nie chciałbym przywoływać nazwisk, bo wiem, że te osoby niekoniecznie by sobie tego życzyły, ale wiem, że są tacy, którzy poczuli się dotknięci brakiem zaproszenia. I nie chodzi tylko o dawnych sportowców czy działaczy, ale też czynnych samorządowców. Swego czasu któryś z radnych opozycji proponował, aby zwołać kapitułę, złożoną z przedstawicieli różnych sekcji, aby przy wręczaniu zaproszeń czy odznaczeń nikogo nie pominąć. Najwyraźniej nic z tego nie wyszło. Mam co do organizacji tego wydarzenia mieszane uczucia. Plusem i największą jego wartością było to, że ludzie mogli się spotkać – komentuje jeden z uczestników.

Jego zdaniem organizatorzy nie zadali sobie też trudu, aby przy okazji tak doniosłej rocznicy uhonorować najbardziej zasłużonych sportowców odznaczeniami o randze państwowej.

– Był na to czas, więc uważam, że zabrakło chęci – ocenia.

Niektórzy uczestnicy gali mają też zastrzeżenia co do samej organizacji.

– Pewnie chcieli dobrze, ale wyszło jak zawsze… Dłużyły się zwłaszcza przemówienia. Można było odnieść wrażanie, że głównymi bohaterami tego wydarzenia byli nie sportowcy, a politycy. To był taki „festyn” polityczny. Po trzech godzinach miałem już dość i wyszedłem. Był też poczęstunek – kawa, herbata i ciastka, później ponoć także tort i inne przekąski, ale nikt nas na nie zapraszał. Osobiście uważam, że te pieniądze, które wydano na organizację, lepiej byłoby przeznaczyć na finansowanie sportu – uważa nasz rozmówca, który znalazł się na liście odznaczonych odznaką „Zasłużony dla Avii Świdnik”.

Przemówienia, choć długie i nużące, najwyraźniej były słuchane i to dość uważnie, a przynajmniej na tyle, by zirytować niektórych słuchaczy. – Pan burmistrz w pewnym momencie stwierdził, że to pani Ewa Jankowska, była sekretarz, a dziś wiceprezes w spółce Skarbu Państwa była pomysłodawczynią przejęcia klubu przez miasto. Tymczasem ja doskonale pamiętam, że był to jeden z postulatów wyborczych Waldemara Białowąsa. Miałem ochotę wstać i coś powiedzieć, ale uznałem, że nie warto. Główne role niestety grali politycy – uważa świdniczanin.

Przedstawiciele Ratusza zapewniają, że klub, który był głównym organizatorem wydarzenia dołożył wszelkich starań, aby zaprosić i odznaczyć wszystkich, którzy na to zasłużyli, a nie było to proste zadanie, bo przez 7 dekad przez Avię „przewinęło się” tysiące osób.

Zarząd MKS Avia Świdnik z kolei przypomina, że obchody jubileuszu trwają cały rok, a gala była tylko jednym z jego punktów. W ramach jubileuszu zorganizowano dotychczas m.in. piknik rodzinny w dniu 1 maja, turnieje (m.in. imienia Krzysztofa Lemieszka), memoriały (Tragicznie Zmarłych Siatkarzy i Ryszarda Petka). Powstał cieszący się bardzo dużym zainteresowaniem profil w mediach społecznościowych „70-lecie Avii Świdnik”, prezentujący wydarzenia i osoby, które tworzyły i tworzą historię klubu. Wspólnie z TVP Lublin przygotowano też film o historii i teraźniejszości Avii, a kibice stworzyli specjalny mural dedykowany jubileuszowi.

– Ideą Gali Jubileuszowej było spotkanie osób wskazanych z tysięcy zawodników, trenerów, kibiców, działaczy oraz osób zaangażowanych w istnienie klubu i uhonorowanie ich odznaką „Zasłużony dla Avii Świdnik”. Wybór dokonywany był w grupach roboczych przez byłych i obecnych zawodników i działaczy poszczególnych sekcji, z ogromnym zaangażowaniem radnego i byłego siatkarza Kazimierza Patrzały. Taka formuła wpisuje się w wizję klubu i zasady współpracy – komentuje Adam Żurek, prezes MKS Avia Świdnik.

(w)