Kamienica w centrum grozi zawaleniem

„Uwaga. Budynek uszkodzony, grozi zawaleniem” – ostrzeżenie tego typu pojawiło się na jednej z kamienic w centrum Krasnegostawu. Na razie nie widać pomysłu na rozwiązanie problemu.

– To wstyd dla naszego miasta! – oburza się starsza mieszkanka Krasnegostawu, którą spotykamy na Placu 3 Maja. W jednym z „rogów” Rynku, gdzie Plac 3 Maja przechodzi w ul. Piłsudskiego, stoi zabytkowa kamienica.

Jej stan od kilku lat jest zły lub bardzo zły, zwłaszcza od strony niewidocznego z ulicy podwórka. Ostatnio jednak nieruchomość jeszcze bardziej podupadła. Kilka tygodni temu zawaliła się część, niezamieszkałego piętra. Z budynku uciekli ostatni najemcy.

– Boję się tędy przechodzić, to wszystko wygląda tak, jakby miało zaraz runąć! – zauważa mieszkaniec Krasnegostawu. – Postawili jakieś drewniane szlabany, które też się rozlatują, a wcześniej teren owinięty był taśmą. Żenada. Co to niby ma dać? Przed czym zabezpieczy?

A sam napis informujący o zagrożeniu ma kilka centymetrów i żeby go przeczytać, trzeba podejść blisko do kamienicy. Myślę, że mieszkańcy Krasnegostawu mogą nie wiedzieć, jakie zagrożenie tu na nich czeka – analizuje mężczyzna. – Nie lepiej to rozebrać? – dodaje inny.

Na nasze pytania o to, jak miasto zamierza rozwiązać problem, przed zamknięciem tego wydania „Nowego Tygodnia” odpowiedzi nie otrzymaliśmy. (k)