Kandydaci niejawni

Choć do wyborów samorządowych pozostały niespełna dwa miesiące, wciąż do końca nie wiadomo, kto będzie konkurował z Waldemarem Jaksonem o funkcję burmistrza. Wśród potencjalnych kandydatów wymienia się wicestarostę Waldemara Białowąsa (PO) i Jakuba Osinę (ŚWS), ale żaden z nich oficjalnie tego nie potwierdza. Dziwna zwłoka opozycji ze wskazaniem swoich kandydatów irytuje jej wyborców, którzy uważają, że może zabraknąć jej czasu na przeprowadzenie skutecznej kampanii.


Już przed kilkoma miesiącami w rozmowie z „Nowym Tygodniem” burmistrz Świdnika Waldemar Jakson przyznał, że w nadchodzących wyborach będzie ubiegał się o reelekcję. Jak mówił, „wypalenie zawodowe” jeszcze go nie dopadło i jest kilka rzeczy, które chciałby dokończyć. Zgodnie z zapowiedziami, w ubiegłym tygodniu burmistrz zarejestrował swój komitet wyborczy.

Doświadczenia w samorządzie Jaksonowi na pewno odmówić nie można. Stanowisko burmistrza objął w 1998 roku, a w 2002 roku został burmistrzem w pierwszych wyborach bezpośrednich, wygrywając w pierwszej turze. W pierwszej turze zwyciężył także w wyborach w 2006 roku jako kandydat komitetu wyborczego Rodzina i Prawo. W i turze reelekcję uzyskał także w 2010 i 2014 roku.

Z kim przyjdzie mu konkurować w nadchodzącej elekcji? Choć zostało do niej już niespełna osiem tygodni, to wciąż tego nie wiemy, bo komitety nie spieszą się z ujawnieniem nazwisk kandydatów do najważniejszej funkcji w mieście. Czy słusznie? Niekoniecznie. Czasu na kampanię i przekonanie do siebie niezdecydowanych wyborców wbrew pozorom pozostało niewiele.

Wielu świdniczan w roli nowego burmistrza miasta widziałoby Jakuba Osinę, członka Zarządu Powiatu Świdnickiego i lidera opozycyjnego Stowarzyszenia Świdnik Wspólna Sprawa. Jak dotąd nie potwierdził on jednak, że będzie starał się o fotel burmistrza. Jak wyjaśniał, decyzji w tej sprawie nie podejmie sam, a w porozumieniu z członkami stowarzyszenia i pewnie nie tylko, bo przypomnijmy, że już wiosną br. ŚWS porozumiało się ze stowarzyszeniem Świdnicka Inicjatywa Samorządowa, Nowoczesną, Sojuszem Lewicy Demokratycznej oraz Związkiem Zawodowym „Metalowcy”. W myśl tych porozumień wszystkie organizacje przygotują wspólną listę wyborczą.

Nie do końca wiadomo również, na jakiego kandydata postawi PO. Swego czasu pojawiło się nazwisko przedsiębiorcy i… radnego Klubu Rodzina i Prawo w RM Świdnik, Jerzego Irsaka, ale sam zainteresowany zdementował te doniesienia podobnie jak działacze świdnickiej PO. Czy tym razem Platforma ponownie postawi na Waldemara Białowąsa, w tej kadencji wicestarostę Powiatu Świdnickiego? Zwłoka ze wskazaniem kandydata może się odbić negatywnie nie tylko na jego wyniku, ale również listy kandydatów na radnych.

Wystawienie swojego kandydata na burmistrza rozważało również PSL. Swego czasu Dariusz Kołodziejczyk, starosta świdnicki, przyznał, że w tej roli widziałby Aleksandra Czechowskiego, na co dzień pracownika Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie i pełnomocnika marszałka do spraw młodzieży, a prywatnie syna Leszka Czechowskiego, członka Zarządu Powiatu Świdnickiego.

– Rozmowy trwają, a najbliższe dni wszystko wyjaśnią. Gdyby Aleksander Czechowski zgodził się na start, byłby świetnym kandydatem – uważa starosta

Niewykluczone również, że koalicja rządząca w powicie zechce postawić na wspólnego kandydata.

– Żeby poprawić sytuację miasta; żeby Świdnik naprawdę zaczął się rozwijać, potrzeba ponadpartyjnego kandydata. Pokazaliśmy w powiecie, że trzy środowiska polityczne mogą i potrafią współpracować. Mamy czym się pochwalić i w najbliższym czasie to pokażemy. Wiadomo, że jest kampania wyborcza. Ja też będę w niej uczestniczył. Rozmawiamy także w koalicji o wspólnym kandydacie, takim, który gwarantowałby szersze poparcie społeczne, polityczne, ale przede wszystkim takim, który zapewniałby nową jakość dla miasta – mówi D. Kołodziejczyk. (w)