Karambol na „dwunastce”. Winny chełmianin

Na szczęście doniesienia o ofiarach śmiertelnych okazały się tylko przykrymi plotkami. Przez pośpiech chełmianina świdnickie służby ratunkowe miały jednak sporo roboty w niedzielne popołudnie. – Mamy nadzieję, że ten obraz przemówi do wyobraźni kierowców – mówią policjanci.

Do naprawdę groźnie wyglądającego karambolu doszło w niedzielę (16 sierpnia) na odcinku drogi krajowej nr 12. W Pełczynie, przy zjeździe na Siostrzytów, zderzyły się trzy samochody osobowe. Jak ustalili interweniujący na miejscu mundurowi, na drodze – z zamiarem skrętu w lewo – zatrzymał się kierowca citroena. Wtem rozpędzona skoda, którą podróżowali mieszkańcy powiatu chełmskiego, uderzyła w jego tył. Citroena odrzuciło wprost na jadące z naprzeciwka renault. Samochód został wyrzucony na przydrożne łąki.

– Uczestnicy tego zdarzenia mogą mówić o dużym szczęściu – podkreślają policjanci ze świdnickiej komendy.

Choć wszystkie trzy samochody zostały kompletnie zniszczone, a świadkowie wstrzymywali oddech, widząc zdezelowane osobówki oraz walające się dookoła części, żaden z sześciu uczestników tego zdarzenia nie odniósł większych obrażeń. Wszyscy wyszli z niego praktycznie bez szwanku, z ogólnymi potłuczeniami. Załoga karetki pogotowia ratunkowego opatrzyła powierzchowne rany.

Przez kilka godzin droga była nieprzejezdna, a policja i strażacy kierowali ludzi na objazdy. Chełmianin, 33-letni kierowca skody, za niedostosowanie prędkości i spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym został ukarany mandatem oraz punktami karnymi.

Policjanci apelują o ostrożność i uwagę oraz kierowanie się zasadą ograniczonego zaufania: – Ładna pogoda i okres urlopowy nikogo nie zwalniają z zachowania ostrożności na drodze, na której – pamiętajmy – nie jesteśmy sami. Chwila nieuwagi i może dojść do tragedii – podkreślają funkcjonariusze. (pc)