Karski da nie tylko pracę

Budowa Kopalni Jan Karski w Kuliku pod Siedliszczem może rozpocząć się w lipcu przyszłego roku – poinformowali na specjalnej konferencji 16 maja w Lublinie przedstawiciele spółki i samorządowcy. Pierwszy węgiel ma wyjechać na powierzchnię w roku 2023. W zakładzie górniczym i towarzyszących branżach oraz przedsiębiorstwach zatrudnienie znajdzie nawet 10 tysięcy osób. A na inwestycji skorzystają gminy, które z podatków będą otrzymywać rocznie aż 147 milionów złotych. A w Rejowcu Fabrycznym, dzięki inwestycji, powstanie park rekreacyjny ze stokiem narciarskim i ośrodkiem paralotniarskim.

Przedstawiciele australijskiej firmy Prairie Mining Ltd., oraz PD Co, polskiej spółki-córki, w ubiegłym tygodniu, podczas spotkania w Lublinie przedstawili postępy w inwestycji prowadzonej przez PD Co w Lubelskim Zagłębiu Węglowym. W tej specjalnej konferencji uczestniczyli: ambasador Australii Paul Wojciechowski, wicemarszałek województwa lubelskiego Krzysztof Grabczuk oraz samorządowcy z gmin Siedliszcze, Rejowiec i Rejowiec Fabryczny oraz Wierzbica.
– Zakończyliśmy nowoczesny program wierceń. Mamy gotowy wstępny projekt kopalni oraz podpisaliśmy umowę o współpracy z China Coal, jedną z największych firm budujących kopalnie na świecie. Przeprowadziliśmy dokładniejsze testy węgla, co pozwoliło nam stwierdzić, że Kopalnia Jan Karski może produkować i sprzedawać wysokiej jakości węgiel koksujący o bardzo niskiej zawartości popiołu, na który jest popyt wśród światowych producentów stali. Obecnie koncentrujemy się na przygotowaniu wniosku na koncesję na wydobycie oraz pracach przygotowawczych do budowy kopalni – mówił na wstępie Ben Stoikovich, dyrektor generalny (CEO) Prairie Mining Limited i prezes PD Co.
Zakład górniczy powstanie w miejscowości Kulik na granicy gmin Siedliszcze i Cyców. Przeróbka mechaniczna węgla oraz jego wzbogacanie odbywać się będzie w Rejowcu Fabrycznym.
Na prace związane z budową Kopalni Jan Karski inwestor wydał już ponad 20 milionów dolarów. Przygotowania do budowy są zaawansowane i przebiegają zgodnie z harmonogramem. O ich szczegółach mówił Mirosław Taras, wiceprezes PD Co.

Bezpieczeństwo energetyczne

18 kwietnia Okręgowy Urząd Górniczy w Lublinie pozytywnie zaopiniował Projekt zagospodarowania złoża „Lublin”. Wcześniej, bo już w styczniu, spółka podpisała z PGE umowy przyłączeniowe na zasilanie podstawowe oraz rezerwowe. PD Co wybuduje między innymi linię 110 kV Rejowiec – Kulik (zasilanie podstawowe), linię dwutorową 110 kV Wierzbica – Kulik (zasilanie rezerwowe) oraz stacje 110/10 kV na terenie zakładu górniczego.
– Te inwestycje mają nie tylko służyć kopalni, ale zapewnić także bezpieczeństwo energetyczne mieszkańcom, by nie było tak jak w Łęcznej i okolicach – gdy kopalnia w Bogdance pracowała pełną parą, to w mieszkaniach przygasało światło – mówił żartobliwie Mirosław Taras.
W styczniu PD Co podpisało także umowę z SAG Elbud Gdańsk na opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej dwutorowej linii elektroenergetycznej napowietrznej 110 kV Wierzbica – Kulik i uzyskania pozwolenia na jej budowę z terminem realizacji czerwiec 2018 r., nieprzypadkowym, bo wtedy spółka spodziewa się uzyskania koncesji na wydobycie. W przypadku umów z PGE i Elbudem kaucje w nich zawarte zostały już zapłacone przez PD Co.
Obecnie trwają prace nad zmianą planu zagospodarowania przestrzennego terenu, na którym znajdzie się kopalnia. W tym przypadku nie wszystko zależy od radnych gminy i miasta Siedliszcze, którzy pojawili się na spotkaniu w Lublinie, ale także od przychylności urzędników w Ministerstwie Rolnictwa.
– Chodzi o sprawne odrolnienie gruntów ornych III klasy, na których ma stanąć kopalnia – tłumaczył Heronim Zonik, burmistrz Siedliszcza. – Jeżeli ministerstwo wyda na to zgodę, nowy plan zostanie uchwalony błyskawicznie.

Wyczekiwana inwestycja

Radni nie tylko z gminy i miasta Siedliszcze, ale także z Rejowca i Rejowca Fabrycznego oraz Wierzbicy, wystosowali pismo do premier Beaty Szydło, ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego oraz ministra środowiska Jana Szyszki.
„Inwestycja prowadzona przez Spółkę PD Co, spółkę zależną Prairie Mining, jest niezwykle ważna nie tylko dla rozwoju Chełmszczyzny. Dzięki nowej kopalni możliwe będzie niwelowanie różnic rozwojowych w Polsce Wschodniej, w głównej mierze wynikających z historycznych uwarunkowań” – napisali lokalni samorządowcy, zwracając się jednocześnie z apelem o stworzenie korzystnych warunków oraz o przychylność administracji rządowej dla tej kluczowej dla regionu inwestycji.
– Dotychczasowe działania inwestora Spółki PD Co pokazują najwyższe standardy w dokumentach, w tym dbałość o środowisko naturalne. Dlatego tak ważne jest merytoryczne i życzliwe rozpatrywanie naszych wniosków przez Ministra Rolnictwa w kwestii odrolnienia terenów w Kuliku na potrzeby kopalni a następnie pozytywne decyzje w sprawie koncesji wydobywczej przez Ministra Środowiska – mówi burmistrz Zonik.
Uchwalenie planu zagospodarowania oraz uzyskanie decyzji środowiskowej są niezbędne, aby PD Co wystąpiła do Ministerstwa Środowiska o koncesję wydobywczą. To z kolei pozwoli rozpocząć starania China Coal, z którym Praire Mining w ubiegłym roku podpisało umowę o strategicznej współpracy przy finansowaniu i budowie Kopalni Jan Karski, o kredyt w chińskich bankach.
Budowa kopalni ma kosztować ok. 2,5 miliarda złotych i – zdaniem Prairie Mining Ltd. – będą to bardzo dobrze zainwestowane pieniądze. Złoże „Lublin” w opinii spółki jest najlepszym niezagospodarowanym złożem węgla na półkuli północnej. Sprzyjające warunki geologiczne, nowoczesne technologie i odpowiednia organizacja pracy mają pozwolić na uzyskanie rekordowo wysokiej, jak na europejskie warunki, efektywności oraz osiągnięcie niskich kosztów produkcji. Wydobycie tony węgla ma kosztować w Kuliku niespełna 25 USD (około 100 złotych), czyli o 60 złotych mniej niż w Bogdance oraz ponad dwukrotnie mniej niż na Śląsku.
Produktem końcowym będą poszukiwane na rynku: węgiel koksujący typu 34 (60% produkcji) oraz wysokiej jakości węgiel energetyczny (40%), które z powodzeniem znajdą odbiorców na rynku zagranicznym.

Karski da nie tylko pracę

– Projekt budowy Kopalni Jan Karski to szansa na miejsca pracy dla naszych mieszkańców, żeby nie musieli wyjeżdżać za granicę, aby zapewnić utrzymanie swoim rodzinom. To także szansa dla młodych na zdobycie dobrego zawodu. To wreszcie dodatkowe pożytki w formie podatków dla budżetu miast i gmin. Dla samorządów jest to święta sprawa, aby dalej kontynuować lobbing na rzecz budowy nowej kopalni – mówi Stanisław Bodys, burmistrz Rejowca Fabrycznego. A Robert Szwed, przewodniczący Rady Miasta Rejowiec Fabryczny, dodaje, że trudno sobie wyobrazić, aby jakiekolwiek ministerstwo było przeciwne wydaniu pozytywnych decyzji zmierzających do budowy kopalni.
– Jako samorządy wypełniamy wszystkie niezbędne warunki, aby kopalnia powstała. Spółka PD Co też punkt po punkcie realizuje niezbędne zadania do złożenia wniosku o koncesję wydobywczą. Wszystko więc będzie w rękach rządzących – mówi Andrzej Chrząstowski, wójt gminy Wierzbica.
– Decydenci muszą zrozumieć, jaka to szansa dla młodych rodzin w tej części Polski Wschodniej, gdzie notuje się tak wysokie bezrobocie – mówi Wiesław Prażnowski, przewodniczący Rady Miasta i dyrektor LO w Siedliszczu. – Codziennie słyszę, jakie ogromne nadzieje z kopalnią w Kuliku wiążą uczniowie. Liczą na zdobycie zawodu i pracy na miejscu.
– Bo kopalnia to szansa na powstanie nowych miejsc pracy w branżach okołogórniczych – mówi Zdzisław Krupa, wójt gminy Rejowiec Fabryczny.
Kopalnia rocznie ma wydobywać 6,3 mln ton węgla i funkcjonować przez 30 lat. Przy jej budowie zatrudnienie ma znaleźć 1,7 tys. pracowników, a w samej kopalni – 2 tys. W sumie dzięki utworzeniu nowych miejsc pracy w zakładzie górniczym i towarzyszących branżach i przedsiębiorstwach zatrudnienie znaleźć może do 10 tysięcy osób.
Inwestycja zapewni mieszkańcom i lokalnym firmom wzrost zamożności. Znacząco wzrośnie też jakość życia, co podkreślali uczestnicy spotkania, dając za przykład Łęczną i jej okolice, z których mieszkańców w większości składa się załoga Bogdanki.
Na istotne wpływy do swoich budżetów, między innymi z opłaty eksploatacyjnej i podatków lokalnych, mogą liczyć także lokalne samorządy. Według wstępnych szacunków Siedliszcze, trzy gminy rejowieckie i Cyców rocznie otrzymywałyby z tego tytułu aż 147 mln zł.
Ale to nie wszystko. Powstanie linia kolejowa łącząca kopalnię w Kuliku z Rejowcem Fabrycznym, z której mógłby korzystać także ruch pasażerski. W Rejowcu Fabrycznym obok zakładu przeróbki węgla, w miejscu dzisiejszej niecki po wyrobisku cementowni, gdzie składowana będzie skała płonna z kopalni, powstanie docelowo park rekreacyjny ze stokiem narciarskim oraz ośrodkiem paralotniarskim. Jak zapewnia inwestor, zakład w Rejowcu Fabrycznym nie będzie uciążliwy dla mieszkańców, bo zostanie odgrodzony specjalnym ekranem akustyczno-estetycznym. (red,bf)