Karuzela w Wojskowym

Płk. lek. Piotr Ostasiński, p.o. komendanta 1WSK

Odkąd kierownictwo wojskowej placówki medycznej stracił płk Zbigniew Kędzierski, szpital ten nie może ustabilizować swojej sytuacji. I choć mieści się w czołówce sieci, nie wiadomo, co jeszcze może zdarzyć się z tą jednostką.


Na razie (zapewne w ramach dobrej zmiany w medycynie) ze stanowiskiem komendanta 1 Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką SPZOZ w Lublinie pożegnał się pułkownik Marcin Sygut, piastujący tę funkcję od kwietnia 2016 roku. Do momentu powołania następcy komendanta jego obowiązki sprawował będzie płk lek. Piotr Ostański, dotychczasowy zastępca komendanta. – Wszyscy wiemy, jaką wagę dla Lublina i Lubelszczyzny ma ten szpital i jakie nadzieje wiążemy z tym szpitalem w najbliższej przyszłości w związku z jego modernizacja i rozbudową i rozwojem, który rzeczywiście w ciągu ostatniego roku był bardzo szybki. W związku z tym za wykonaną pracę dziękuję w imieniu rządu RP pani premier Beaty Szydło i życzę wielu sukcesów w przyszłości – powiedział podczas uroczystości przekazania komendantury wojewoda lubelski Przemysław Czarnek.
Po fali negatywnej i – jak się okazało – nieuzasadnionej krytyki medialnej prowadzonej wobec komendanta dra Kędzierskiego, wybrał on prywatną praktykę ortopedyczną, natomiast 1WSK pozostaje nadal czołową placówką regionu, między innymi jeśli chodzi o okulistykę i dermatologię, a także podległą tej jednostce rehabilitację. TAK