Kiedyś to było…

Chociaż sposób rozliczania czynszów w Spółdzielni Mieszkaniowej Centrum w Chełmie niektórych irytuje, to nie ma powrotu do starej metody comiesięcznego spisywania liczników i wystawiania rachunków.

Jeszcze kilka lat temu w SM Centrum co miesiąc odczytywano liczniki wody. Dzięki temu mieszkańcy płacili za faktyczne zużycie i nie byli zaskakiwani, jak w innych spółdzielniach, rozliczeniami wody. Zaliczkowo pobierane opłaty, ustalane od liczby osób zamieszkujących lokal, nie zawsze oddają faktyczny stan zużycia wody. I o ile nadpłata wszystkich cieszy, to jeśli raz na kilka miesięcy rodzina musi dopłacić kilkaset złotych do wody, to nie jest zadowolona. Przez lata tego problemu nie znali właściciele mieszkań w SM. Centrum.

Poprzedni zarząd jednak zmienił sposób rozliczania wody. Tak jak w innych spółdzielniach pojawiły się zaliczki rozliczane kwartalnie. Niektórzy szybko do nich przywykli, inni do dzisiaj skarżą się na taką metodę. – Kiedy liczniki spisywane było co miesiąc i w skrzynce także co miesiąc pojawiał się rachunek, wiadomo było, ile trzeba zapłacić – mówią. – Teraz trzeba się pilnować, bo można zapomnieć o zapłaceniu czynszu. Nie można wrócić do dawnej metody?

– Nie każdy ze spółdzielców jest zadowolony z comiesięcznego spisywania liczników – mówi Justyna Monasterska-Raszka, prezes SM Centrum. – Bardzo dużo mieszkań jest wynajmowanych. Sporo mieszkań jest pustych, bo właściciele wyjeżdżają, pracują za granicą. Czasami trudno o odczyt nawet raz na kwartał. (bf)