Kilka centymetrów robi różnicę

Podobnie jak radny M. Magier uważamy, że ławka mająca niespełna 40 cm wysokości jest za niska...

Przed dwoma tygodniami pisaliśmy o ławkach, które ustawiono wzdłuż al. Solidarności. W opinii części mieszańców siedziska kilku z nich umieszczono zbyt nisko, co sprawia, że są mało wygodne. O ich poprawienie w drodze interpelacji poprosił radny Marcin Magier. Firma, która montowała ławki, uważa, że napisaliśmy nieprawdę, problem został wyolbrzymiony, zaś sam radny mógł, a nawet powinien, załatwić sprawę inaczej.

Mieszkańcy Świdnika niejednokrotnie zwracali się do Ratusza z prośbą o zamontowanie przy al. Solidarności ławek. Niedawno miasto spełniło tę prośbę. I choć ławkom nie można odmówić solidnego wyglądu, niektórzy mieszkańcy zwrócili uwagę, że siedziska części z nich znajdują się zbyt nisko nad ziemią.

Sprawą zainteresował się radny Marcin Magier (klub radnych burmistrza), który w drodze interpelacji do burmistrza zawnioskował o poprawę sposobu instalacji ławek. – Wspomniany sposób montażu sprawia, że ławeczki są bardzo niewygodne; po prostu są niskie, przez co praktycznie nie można z nich korzystać – szczególnie dokuczliwe jest to dla osób starszych, które mogą mieć problemy ze wstawaniem. Dodatkowo taki sposób montażu powoduje, że metalowe nogi narażone są na korozję – mówił radny.

Odpowiadając radnemu Ratusz przekazał, że opisany przez niego problem dotyczy trzech ławek na odcinku ul. Św. Brata Alberta i al. Lotników Polskich, które umocowano w gruncie z uwagi na brak wybrukowanych zatok oraz braku możliwości ustawienia ich w pasie chodnika. W ich przypadku odległość pomiędzy siedziskiem ławki i powierzchnią gruntu wynosi 38-39 cm.

Pozostałe ławki ustawiono w zatokach utwardzonych kostką brukową. Tu odległość pomiędzy siedziskiem ławki a powierzchnią gruntu wynosi 40 cm. Burmistrz zaznaczył również, że wszystkie ławki zostały zamontowane w sposób zapewniający komfort użytkowania, jak i bezpieczeństwo, ale w następnym roku zostaną podjęte prace w zakresie utwardzenia gruntu pod wskazanymi trzema ławkami.

Nasz artykuł dotyczący ławek, ale też sama interpelacja radnego, oburzyła firmę, która była odpowiedzialna za ich montaż.

– Opisany w artykule stan rzeczy w zdecydowanej większości jest niezgodny z prawdą – uważa Marcin Lenard, wykonawca. – Pierwszą nieprawdziwą informacją jest wskazana wysokość siedziska ławek od podłoża. Gmina Miejska Świdnik zamówiła dwanaście ławek, które zostały zamontowane w miejscach wyznaczonych przez pracowników GM Świdnik. Dziewięć ławek ustawionych jest na podłożu wykonanym z kostki i w tych lokalizacjach siedzisko znajduje się na wysokości 40 cm od podłoża. Tylko trzy sztuki ławek ustawione zostały poza podłożem utwardzonym tj. na pasie zieleni. Wysokość siedzisk ławek zamontowanych na pasie zieleni wynosi 38-39 cm. Zatem zamieszczona w artykule informacja, że ławki przeznaczone są dla krasnali z uwagi na usytuowanie siedziska w wysokości cytuję: „(…) ok. 30 cm nad ziemią” jest niezgodna z prawdą. Standardowo wysokość umiejscowienia siedziska wynosi od 39 do 44 cm od podłoża. Faktyczna różnica 1 cm od standardowej wysokości przy montażu 2 z 12 ławek, nie powinna kwalifikować całości inwestycji jako „ławki dla krasnali”. Drugą nieprawdziwą informacją jest stwierdzenie w artykule, że na nowo zamontowanych ławkach trudno jest usiąść, a jeszcze ciężej wstać. Użyte sformułowania, wyrażające ocenę w stosunku do wszystkich zamontowanych wzdłuż al. Solidarności ławek, dyskwalifikują całość zrealizowanej inwestycji.

Wykonawca zaznacza także, że wbrew obawom radnego Magiera nogi ławek nie są narażone na korozję. – Wypowiedź pana Magiera uwidacznia brak jego wiedzy na temat materiałów, z których wykonane są ławki. Wyjaśniam, że nogi wszystkich ławek są wykonane z odlewu żeliwnego. Przy odrobinie rzetelnego zainteresowania pana radnego, jak i autora zdjęcia oraz artykułu, można było zweryfikować, z jakich materiałów wykonane są nogi ławek i sprawdzić, że dzięki zawartości węgla żeliwo koroduje wyłącznie powierzchniowo. Jeśli zdarzy się zobaczyć na nim rdzawe plamki, wystarczy je wyczyścić, by się przekonać, że rdza nie wniknęła w głąb metalu – przekonuje.

Przedsiębiorca uważa również, że sposób załatwienia sprawy przez M. Magiera pozostawia wiele do życzenia. – Interpelacje powinny stanowić spraw o istotnym znaczeniu dla gminy. Czy w myśl art. 24 pkt 4 Ustawy o samorządzie, sprawa dwóch ławek zamontowanych na miękkiej nawierzchni nosi znamiona istotnego znaczenia dla gminy? W mojej ocenie nie – uważa M. Lenard.

Radny jest innego zdania i pozostaje przy stanowisku, że siedziska ławek umocowanych w gruncie są zdecydowanie za nisko. – Chodnik, na którym zostają nogi jest wyniesiony, więc siedząc można odczuć, że ta różnica jest. Poza tym z jakiegoś powodu miasto jednak widzi potrzebę utwardzenia terenu pod ławkami, co ma zostać zrobione na wiosnę przyszłego roku – komentuje radny.

Również my podtrzymujemy, że część ławek jest za niska (nigdy nie pisaliśmy, że wszystkie!). Byliśmy, widzieliśmy. Te kilka centymetrów, zwłaszcza osobie starszej, czy niepełnosprawnej może robić różnicę, i według zaleceń, jakie można znaleźć na oficjalnej stronie budowlaneabc.gov.pl, siedzisko ławki powinno znajdować się na wysokości 42 – 45 cm od podłoża. Na stronie niepełnosprawni.pl możemy zaś przeczytać, „[…] wysokość poniżej 40 cm spowoduje, że trudno będzie z takiej ławki wstać”.(w)