Kolejki do skupów owoców

Rolnicy dostarczający owoce do krasnostawskich skupów muszą uzbroić się w cierpliwość. – Czasem kolejki mają kilka kilometrów, ale na szczęście skup idzie dość szybko i sprawnie – komentuje mieszkaniec Siennicy Różanej.

W ostatnich tygodniach tworzą się spore kolejki przy wjeździe do Krasnegostawu na ul. Lwowskiej i od Siennicy Różanej. Wszystko przez działające tam skupy owoców. – Rzeczywiście może być taki moment, zwłaszcza nad ranem, kiedy auta układają się w sporej długości sznur, ale z reguły dość szybko udaje się go skrócić – mówi nam rolnik z Siennicy Różanej. – Owszem, trzeba trochę w takiej kolejce postać, ale tragedii nie ma. Jesteśmy przyzwyczajeni do takich niedogodności. Znajomi też chcieli sprzedać owoce i mówili, że kiedyś kolejki były jeszcze dłuższe – dodaje.
Z pewnymi utrudnieniami muszą się za to liczyć inni użytkownicy podkrasnostawskich dróg. Skup owoców, zwłaszcza malin, może potrwać nawet do października. (ik)