Komisje w pełnych składach

Aż 354 członków obwodowych komisji wyborczych widnieje na oficjalnych listach w powiecie włodawskim. A jeszcze dwa miesiące temu nie można było znaleźć nawet 1/5 tego. Teraz chętnych było aż nadto, w niektórych komisjach potrzebne było losowanie.

Wynagrodzenie z tytułu pracy w komisji wynosi od 350 do 500 zł na rękę, a w przypadku obsługi także II tury – dwa razy tyle.

Jeszcze dwa miesiące temu, przed wyznaczonymi na 10 maja wyborami prezydenckimi, nieliczni zgłaszali się do pracy w komisjach obwodowych. Powód? Obawa przed koronawirusem. Teraz, choć zachorowań w Polsce wcale nie jest mniej, obawa przed epidemią stała się niemal zerowa. Skąd ta nagła zmiana?

Jednym z najważniejszych elementów jest fakt, że ludzie uwierzyli w to, ze epidemia jest już za nami. Nie patrzą na statystyki, które wciąż są niepokojące. Decyzja o zniesieniu obowiązku noszenia maseczek w miejscach publicznych była dla nich jak potwierdzenie, iż zaraza nas ominęła i że jesteśmy już bezpieczni. No, może poza Śląskiem.

Przypomnijmy, że za pracę w obwodowej komisji wyborczej jej członek otrzyma 350 zł ryczałtu czyli na rękę, zastępca przewodniczego – 400 zł, zaś przewodniczący komisji – 500 zł. Kwoty te zostaną podwojone w przypadku drugiej tury w wyborów, która może się odbyć 12 lipca – czyli dwa tygodnie po pierwszej turze. (pk)