Komu przeszkadzają świerki?

Mieszkańcy Wirskiego 16 w Chełmie dostali informację o planowanej wycince dwóch okazałych świerków, które od prawie 30 lat rosną przy ich bloku. – Komu przeszkadzają tak ładne i dorodne drzewa? – pyta pan Kazimierz, który zbiera podpisy, by uchronić iglaki przed piłą.

– Mieszkam w tym bloku od lat dziewięćdziesiątych – mówi pan Kazimierz. – I od tamtej pory pilnujemy i dbamy o te świerki. Dzisiaj to rzeczywiście ogromne drzewa, sięgające czwartego piętra. Ale mają bardzo ładnie ułożone korony i są w odpowiedniej odległości od bloku. Do teraz nikomu nie przeszkadzały. A ludzie cieszą się, że mają trochę zieleni za oknem. Aż tu nagle dostajemy pismo ze spółdzielni mieszkaniowej, że ktoś chce, żeby je wycięto. Czy komuś brakuje widoku przejeżdżających aut i zapachu spalin? A może ktoś chce pozyskać drewno z tych świerków?

Pan Kazimierz spotykał się z mieszkańcami bloku. I nikt, z kim udało mu się porozmawiać, nie chce, by wycinano drzewa. Zebrał podpisy, z którymi zamierza pójść do administracji.

Maciej Cieślak, wiceprezes ds. technicznych w Chełmskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, mówi, że wycinka drzew nie jest przesądzona i taka prosta. – Na wniosek mieszkańca rzeczywiście wszczęliśmy procedurę i powiadomiliśmy o tym pozostałych lokatorów z Wirskiego 16 – mówi.

– To jest ten czas, żeby każdy mógł wyrazić i przekazać nam swoje uwagi i wątpliwości. A my to wszystko przekażemy dalej – do wydziału ochrony środowiska urzędu miasta, który zajmuje się wydawaniem pozwoleń na wycinkę. Urzędnicy poważnie traktują wszystkie uwagi. (bf)