Koń wpadł pod lód

Dwie godziny strażacy walczyli o wyciągnięcie ze stawu konia, pod którym załamał się lód. To była bardzo trudna i ciężka operacja. Wystraszone i wyziębione zwierzę wprawdzie udało się wyciągnąć na brzeg i ogrzać, ale koniec historii jest smutny, bo weterynarz zdecydował o uśpieniu konia.

We wtorek (20 grudnia) kilka minut po godzinie 16:00 do stanowiska kierowania Komendanta Powiatowego PSP we Włodawie wpłynęło zgłoszenie, z którego wynikało, że w stawie znajduje się koń, pod którym załamał się lód. – Na miejsce zdarzenia w gminie Hanna zadysponowane zostały 4 zastępy straży pożarnej – mówi st.kpt. Wojciech Chomik z PSP we Włodawie.

– Działania straży polegały na wyrąbaniu kanału w lodzie, którym następnie wyciągnięto na brzeg wycieńczone zwierzę przy pomocy lin i plandeki. Dalsze działania polegały na osuszeniu i ogrzaniu konia kocami oraz przytransportowaniu go do stajni. Właścicielom zalecono, aby konia zbadał lekarz weterynarii. W działaniach brały udział zastępy z JRG Włodawa, OSP Zaświatycze OSP Dołhobrody oraz OSP Hanna. Łącznie 20 ratowników. Działania trwały około dwóch godzin – wylicza Chomik.

Niestety, ze względu na poważny uraz kręgosłupa, konieczne było uśpienie zwierzęcia. (bm)