Koncert wolności i radości

Trzygodzinny występ zespołu Bajm w piątek 31 sierpnia wypełnił po brzegi nieckę placu Zamkowego w Lublinie. Koncert był artystycznym ukoronowaniem Dnia Solidarności i Wolności oraz jednym z punktów obchodów rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległego bytu. Bajm – muzyczna wizytówka Lublina obchodził także swój jubileusz
Na 40. urodziny grupy przyszło tego wieczoru ponad 40 tys. ludzi – trzy pokolenia ich fanów, i wielu na ten czas przyjechało z całej Polski.


Bajm działa w Lublinie od marca 1978 r. Nazwa pochodzi od inicjałów imion założycieli zespołu: to Beata Kozidrak, Andrzej Pietras, Jarosław Kozidrak, Marek Winiarski. Z pierwszych lat w obecnym składzie zespołu pozostała jedynie Beata.

Ona więc była gwiazdą tego wieczoru, a jubileuszowy koncert odbył się opodal kamienicy, gdzie mieszkała w dzieciństwie. O tym wszystkim dowiadujemy się z filmowej prezentacji przed występem. A scenerię koncertu stanowi wielka estrada uzupełniona o długi wybieg, są efekty świetlne, są specjalne wizualizacje dla poszczególnych utworów.

Grali i śpiewali tu nie tylko aktualni członkowie zespołu: Beata Kozidrak, gitarzyści Adam Drath i Piotr Bielecki, basista Artur Daniewski, Krzysztof Nieścior – perkusja oraz Maria Dobrzańska – drugi wokal. Swoje epizody mieli tu także eks-gitarzysta Grzegorz Płecha, klawiszowiec Paweł Sot, basista Adam Abramek oraz na perkusji Bogdan Tchórzewski.

Warto dodać, że jesienią ten niezmordowany zespół ruszy w jubileuszową trasę pn. „Płynie w nas gorąca krew” (to przebój z płyty „Chroń mnie” z 1986 roku).

Bajm nagrał do tej pory 15 płyt, wylansował niemal setkę przebojów. Przysłużył się bardzo promocji Lublina, nie dziwi więc, że na organizację jubileuszowego koncertu miasto wydało 400 tys. zł.

Zagrali to, co najlepsze

Zabrzmiała cała plejada hitów ich 40-lecia. Tuż po introdukcji video, bez zbędnych zapowiedzi, Beata słowami „Płynie w nas gorąca krew…” przypomina wszystkim jak żywotną i nadal młodą jest osobą. Za chwilę w jej wykonaniu „O nic nie pytaj”, a następnie w duecie z Andrzejem Pietrasem śpiewają najstarszy szlagier: „Piechotą do lata”– w 1978 r. wygrał on opolski festiwal piosenki i utorował drogę do kariery zespołu.

To ten utwór ozdabiają swym głosem 3 kształtne i zdolne chórzystek, które dalej już stale towarzyszą popisom Beaty.

„Józek, nie daruję ci tej nocy” – ten hit bez reszty porywa tysiące głów i rąk falujących przed artystką. I to nawet jeśli początkowo śpiewa ona głosem zbyt mało rozgrzanym. Teraz się to zmienia.

„Powiedz mi, jak mam w to wszystko uwierzyć – jak wierzyć…? Sentymentalna „Różowa kula” toczy się tu już przy pełnej skali wokalnej artystki. Po chwili, w tym samym klimacie rozlega się: „Rośniesz jak młody bóg na moich ramionach…” – i wokół widać że publiczność jest ogromnie wzruszona.

Następnie nad Lublinem buzuje energetyczna „Biała armia”, a także przewrotna piosenka „Nie ma wody na pustyni” – tu śpiewana happeningowo przez owe trzy piękności z chórku, zamiast Beaty.

Występ Bajmu wzbogaca też sekcja instrumentów dętych i kwartet smyczkowy. Z ich udziałem znakomicie brzmią nowe aranżacje utworów takich jak „Dwa serca, dwa smutki”, „Żywe Cienie”, „Szklanka wody”, „Małpa i ja”.

Ich autorka była tego dnia w świetnej formie, Beata wprost szalała na wybiegu sceny – cóż, uwielbia bliski kontakt z publicznością. Przy okazji zaprezentowała kolekcję swych strojów estradowych, jak wiadomo przebogatych. Widownia jak zawsze urzeczona.

Dzień Solidarności i Wolności

…sprawił, że Beata Kozidrak ma na tę chwilę stosowny utwór. To pieśń „Co mi panie dasz” – silna w latach 80. aluzja do stanu wojennego. Ten miejscami dekadencki tekst głośno z nią śpiewała publiczność pod lubelskim zamkiem. Tę część koncertu naznacza jej wzruszający moment wspomnień o zmarłym w czerwcu br. innym muzyku grupy Bajm – to Jarosław Kozidrak, brat Beaty. W tymże czasie na murach Zamku ukazuje się napis: Lublin kocha Bajm!

Pod tym udanym wydarzeniem podpisał się ratusz i osobiście prezydent Krzysztof Żuk. On to w przerwie koncertu brylował na wielkiej scenie w komplementach dla fenomenu Bajm. Na ręce Beaty Kozidrak przekazał zespołowi Medale 700-lecia Lublina. Z kolei Medale Województwa Lubelskiego rozdał hojną ręką wicemarszałek sejmik Krzysztof Grabczuk – otrzymali je wszyscy aktualni i byli członkowie Bajm – w sumie kilkanaście osób.

Także na medal swoje zadanie wykonali organizatorzy z Centrum Kultury w Lublinie ogarniając skomplikowaną logistykę tej imprezy.

Koncert Bajm wpisał się w ważną datę z najnowszej historii

31 sierpnia był w Lublinie okazją, by uhonorować polskie święto państwowe, obchodzone w rocznicę tzw. porozumień sierpniowych z 1980 roku. Upamiętnia ono dziejowy zryw Polaków do suwerenności, który zapoczątkował proces upadku komunizmu i wyzwolenia narodów Europy Środkowej i Wschodniej. Lublin w tych wydarzeniach odegrał pionierską rolę – już w lipcu 1980 roku strajki na Lubelszczyźnie zapoczątkowały lawinę ruchu Solidarności, a lubelscy strajkujący pokazali jak skutecznie i bez wychodzenia na ulice walczyć o swoje prawa.

Oficjalny program obchodów Dnia Solidarności i Wolności w Lublinie, 31 sierpnia 2018 obejmował kolejno: uroczystości przed Pomnikiem Wdzięczności przy Drodze Męczenników Majdanka, złożenie kwiatów pod pomnikiem ks. Jerzego Popiełuszki przy ul. Królewskiej, mszę św. w Archikatedrze Lubelskiej w intencji żyjących i zmarłych, którzy działali w ruchu solidarnościowym oraz na rzecz wolności ojczyzny.

Marek Rybołowicz