Konfederacja przygarnie posłankę Hałas

W Krasnymstawie coraz głośniej mówi się o tym, że posłanka Teresa Hałas w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych miałaby kandydować do sejmu z… Konfederacji, jeśli nie znajdzie miejsca na liście Prawa i Sprawiedliwości. Taki ruch mógłby pokrzyżować szyki radnemu powiatowemu, Bogusławowi Domańskiemu, związanemu z Konfederacją.

Teresa Hałas, posłanka Prawa i Sprawiedliwości, zasiada w sejmie drugą kadencję. Jest jednak zaliczana do tych parlamentarzystów, którzy czasami mają własne zdanie, niekoniecznie zbieżne z tym, co mówi prezes partii Jarosław Kaczyński. Posłanka w tej kadencji już kilkakrotnie pokazała, że nie będzie tylko „maszynką do głosowania”. Dwa lata temu opowiedziała się przeciwko „Piątce dla zwierząt”.

Hałas mówiła wtedy, że „posłem się bywa, człowiekiem należy zostać do końca”. Ponieważ głosowała wbrew oczekiwaniom władz partii, została zawieszona w prawach członka PiS. Pojawiła się też na proteście rolników w Warszawie, którzy sprzeciwiali się wejściu w życie nowych przepisów.

W styczniu br. wypowiedziała się na temat szczepionki przeciw Covid-19, gdy sejm pracował nad projektem ustawy o weryfikacji covidowej. Posłanka stwierdziła, że wypowiedzi na temat szczepionki, jakoby zabezpieczała ona ludzi, jej nie przekonują, bo – jak powiedziała – umierają zaszczepieni i niezaszczepieni.

O ile ta wypowiedź Teresy Hałas prezesa Kaczyńskiego nie rozjuszyła, o tyle głosowanie krasnostawskiej parlamentarzystki w sejmie za przyjęciem poprawki senatu, który postanowił wykreślić z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy przepisy o tzw. bezkarności urzędników, już tak. Poprawka przeszła jednym głosem, a oprócz Teresy Hałas zagłosowało za nią jeszcze dwoje posłów PiS-u, w tym Sławomir Zawiślak z Zamościa. Prezes PiS nie był z tego powodu zadowolony.

To, że Teresa Hałas nie trzymała się dotąd sztywno klubowej dyscypliny i głosowała zgodnie z własnym sumieniem, może spowodować, że zabraknie dla niej miejsca na liście wyborczej PiS do sejmu w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Prezes Kaczyński chce otaczać się ludźmi, którzy są mu posłuszni, są lojalni i dla partii zrobią wszystko.

Wiele wskazuje na to, że kandydatem PiS-u do sejmu z Krasnegostawu i powiatu krasnostawskiego może okazać się burmistrz miasta Robert Kościuk. Jeśli partia postawi na niego, wtedy Teresy Hałas na liście Prawa i Sprawiedliwości raczej nie będzie. Posłanka zdaje sobie z tego sprawę i choć jeszcze kilka miesięcy temu nie wiedziała w ogóle czy będzie ubiegać się o kolejną kadencję, to w Krasnymstawie coraz głośniej mówi się, że Teresa Hałas ma rzekomo wystartować do sejmu z listy… Konfederacji. Z uwagi na parytety każdy komitet musi zarezerwować minimum dwa miejsca w pierwszej piątce listy dla kobiet i dwa dla mężczyzn. Jak udało się nam ustalić, jedno z nich miałoby przypaść właśnie posłance Hałas.

Z takiego obrotu sprawy może nie być zadowolony powiatowy radny Bogusław Domański, który ponad dwa lata temu zerwał z PiS-em i jest kojarzony z Konfederacją. Nieoficjalnie mówi się, że Domański po cichu liczy na miejsce na liście do sejmu. Ale chyba nie spodziewał się, że na tej samej może znaleźć się też nazwisko posłanki Hałas. (s)