Konfrontacje z ograniczeniem

Jedną z niewielu atrakcji tegorocznego sezonu kulturalnego są Lubelskie Konfrontacje Teatralne. XXV edycję festiwalu pod hasłem: „Czas krytyczny / Kairos. Niemożliwe się zdarza” zainauguruje spektakl „Mistrz i Małgorzata”. Wybrańcy zobaczą go w niezwykłej scenerii, podobnie jak dwa inne przedstawienia Janusza Opryńskiego. Niektóre punkty programu poznamy dopiero w bieżącym tygodniu.


Od pół roku trwa hibernacja scen i widowni polskiego teatru, a X muza in genere przyjęła tryb wirtualny. W tej sytuacji teatr na żywo stał się rarytasem, i niewiele już po obu stronach rampy można było się spodziewać. Tymczasem Lublin niezawodnie szykuje wydarzenia najwyższej rangi w ramach jubileuszowej odsłony Konfrontacji.

Spektakl „Mistrz i Małgorzata” przywieziony przez Teatr Kochanowskiego w Opolu ściśle koresponduje z tegorocznym hasłem Festiwalu. Reżyser Janusz Opryński opowiada o „szczególnym czasie”, w którym dochodzi do „niezwykłego spotkania”. Czas realny otwiera się tu na interwencję mitycznych postaci, które bezpośrednio wpływają na losy głównych bohaterów spektaklu.

Czy w świecie bez Boga jest miejsce dla Szatana? W tej sztuce do sowieckiej Rosji lat 30. XX wieku przybywa ekscentryczny Woland oraz jego tajemnicza świta. Moskwa pełna komunistycznej opresji jest scenerią metafizycznych układów z Diabłem – to jedyna realna szansa na odzyskanie wolności dla jego wybrańców. Nie przychodzi to jednak darmo, tak jak nic nie jest dane człowiekowi raz na zawsze. Nasza obecna rzeczywistość otrzymuje szansę zobaczyć się w „Mistrzu i Małgorzacie” jak w lustrze.

– Ciągle wierzę w moc wyczytywania dobrego teatru z literatury. W arcydziełach światy się mnożą. A zresztą dla mnie literatura to jest skroplony zapis życia. Dobra lektura pomaga żyć. Tej busoli trzymałem się, pracując w teatrze – wypowiedział się reżyser dla redakcji Przekroju.

Arcydzieło światowej literatury w „pandemicznej” inscenizacji pozwala na nowo odkryć kuszącą złożoność świata u Michaiła Bułhakowa. To świat, w którym jasność nie może istnieć bez ciemności, tak jak dobro nie występuje bez zła. Dwa pokazy „Mistrza i Małgorzaty” w niezwykłej scenerii Zamku Lubelskiego odbędą się 25 i 26 września – stan rezerwacji biletów należy sprawdzić w kasie CK: tel. 814666140, kasa@ck.lublin.pl.

Co poza tym w programie?

Pozostając w klimacie reżyserii Janusza Opryńskiego w ramach Konfrontacji zobaczymy jeszcze dwa przedstawienia: to „Biesy” (Igor Dostojewski), których nie udało się zaprezentować na scenie Centrum Kultury w marcu br. oraz „Wszystko płynie” (na postawie książki Wasilija Grossmana) zrealizowany w stołecznym Teatrze Soho. Drugi to spektakl z Elizą Borowską, która otrzymała Nagrodę im. Aleksandra Zelwerowicza za najlepszą kreację aktorską w sezonie 2019/2020 – rolę kobiety.

– Czujemy, że większość przedstawień przygotowanych przed lockdownem straciło swoją aktualność. Były wszak przygotowywane w świecie, jaki znaliśmy, w którym w miarę dobrze się nam żyło i w którym przejmowaliśmy się zupełni innymi sprawami niż te, które zajmują nas teraz. Dlatego postanowiliśmy przenieść akcent. Skupić się na tym, co lokalne i je wspierać. Konstruujemy program Konfrontacji w oparciu o nowe, własne produkcje zestawione z debatą o tym, co niemożliwe i co właśnie się zdarza – wyznają organizatorzy.

Przenoszą oni akcent programu na cykl niskobudżetowych produkcji prezentujących teatr, który szuka nowej formy w dobie pandemii i w świecie wyzbytym części wartości, w jakie dotąd wierzyliśmy.

Pod hasłem „I co teraz?” zobaczymy 4 premierowe spektakle o nadziei – jako osobistej idei, asocjacji. W skromnej formie realizacji będą one odpowiedzią na kryzys ekonomiczny, frekwencyjny i tożsamościowy polskiego teatru. Przygotowali je zaproszeni do Lublina twórcy: Anna Gryszkówna, Marcin Liber, Maciej Gorczyński, Jan Hussakowski.

Teatr „postpandemiczny”?

Ze znanych punktów programu tegorocznej edycji możemy zaanonsować ponadto serial teatralny „Wyliczanka: 3, 2, 1, start”. To czterodniowy projekt Evy Rysovej zainstalowany w przestrzeni galeryjnej. Każdy dzień będzie jakby inną formą-maską tego samego spektaklu, nową konstelacją aktorską i tematyczną w ramach tej samej formuły. To projekcja, jak być może, zapewne, prawdopodobnie w przyszłości będzie funkcjonować taki odmieniony, popandemiczny teatr.

Pozostałe punkty programu KT należy śledzić na witrynie Festiwalu konfrontacje.pl/program, gdyż powstawały do ostatniej chwili.

– Wierzymy, że w tych trudnych dla sztuki czasach, szczególnie dla sztuki teatru, należy inaczej myśleć o rozmowie z widzem, o komponowaniu repertuaru, szukaniu aktualnych tematów. A nawet o miejscach i sposobach prezentacji przedstawień – mówią kuratorzy tej wyjątkowej edycji Konfrontacji Teatralnych: Agnieszka Lubomira Piotrowska, Łukasz Drewniak i Wojciech Majcherek.

Zapewniają, że wydarzenia Festiwalu będą objęte pełną troską o bezpieczeństwo zarówno uczestników, jak też artystów i realizatorów spektakli, które są organizowane zgodnie z bieżącymi zaleceniami reżimu sanitarnego. Proszą o wcześniejsze przybycie, bowiem każdy uczestnik jest zobowiązany podpisać oświadczenie.

Konieczna też będzie dezynfekcja rąk przed wejściem na teren wydarzeń, utrzymywanie dystansu społecznego oraz zasłanianie ust i nosa.

Marek Rybołowicz