Konkubina uprowadziła mi syna

Sąsiad spala w piecu śmieci, sąsiadka próbowała zamurować okna w domu, konkubina uprowadziła mojego syna, poroniłam. Chełmianie dzwonią pod 112 i konfabulują bez mrugnięcia okiem.

Część telefonów do zgłoszeń, których jak się potem okazuje nie można potwierdzić, wykonywana jest w dobrej wierze, ale bywają też złośliwe. Żarty, głuche telefony czy fałszywe wezwania do interwencji to dla policji, straży pożarnej i pogotowia niestety codzienność.

– Do końca września Komenda Miejska Policji w Chełmie skierowała do sądu wnioski o ukaranie dziesięciu osób w związku z popełnieniem wykroczenia z art. 66 par. 1 Kodeksu wykroczeń, tj. bezpodstawne wezwanie patrolu i wywołanie niepotrzebnej czynności – informuje kom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa KMP w Chełmie.

Za tzw. bezprawne wywołanie alarmu grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo do 1500 złotych grzywny. Głupich jednak wciąż nie brakuje. W 2019 roku Sąd Rejonowy w Chełmie ukarał za to 29 osób, do końca września tego roku – 8. Wyroki zapadły w sprawach dotyczących m.in. podania nieprawdziwej informacji o znęcaniu czy awanturze domowej, pozostawionych bez opieki samych w mieszkaniu dzieciach czy spalaniu śmieci w piecu. Jeden z mieszkańców zgłosił policji uprowadzenie syna przez konkubinę, co okazało się fikcją, a inny – że sąsiadka próbuje zamurować okna w jego domu.

Najwyższa kara, jaką nałożył w ostatnim czasie na „żartownisiów” chełmski sąd, to grzywna 500 zł. Tu bezpodstawne wezwanie służb polegało na: kłamstwie o zamiarze popełnienia samobójstwa, wezwaniu karetki do poronienia, którego nie było, umyślnym i bezsensownym wydzwanianiu pod 112, co utrudniało pracę dyspozytorni i skutkowało niepotrzebną interwencją policji.

– Obok kary sąd najczęściej orzeka również nawiązkę na rzecz instytucji czy organu, który podjął niepotrzebną czynność – podkreśla sędzia Ewelina Lewczuk-Zembrzycka, prezes SR w Chełmie.

Zgodnie z przepisami nawiązka dla służb może wynosić nawet 1000 zł. Mundurowi zwracają przede wszystkim uwagę na to, że celowe wprowadzanie w błąd i bezpodstawne marnowanie czasu służb to czynność o wysokim stopniu społecznej szkodliwości.

Każdy tego typu telefon, wykonany dla żartu czy złośliwie, blokuje linię alarmową i tym samym odwleka w czasie możliwość natychmiastowej reakcji na zgłoszenia, które naprawdę mogą być tragiczne w skutkach. (pc)