Konkurs ze znakiem zapytania

Kontrowersje wokół konkursu na dyrektora Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 3. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Jolanta Konopko, która go wygrała, miała nie poświadczyć za zgodność z oryginałem kopii dokumentów, które złożyła przystępując do konkursu. Komisja, o dziwo, zezwoliła jej uzupełnić brakujące podpisy w trakcie rozpoczętego konkursu. Urzędnicy na ten temat milczą i twierdzą, że posiedzenie komisji było tajne i na ten temat nie udzielą żadnego komentarza…

Czy podczas konkursu na dyrektora Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 3 w Chełmie mogło dojść do nieprawidłowości? Wiele wskazuje na to, że tak właśnie było. Zgodnie z zarządzeniem prezydenta Chełma o ogłoszeniu konkursu na dyrektora placówki oświatowej wszystkie, składane przez osoby przystępujące do niego, kopie dokumentów powinny być poświadczone przez kandydata za zgodność z oryginałem.

Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, obowiązku tego miała nie dopełnić jedna z dwóch kandydatek – Jolanta Konopko, która ostatecznie konkurs wygrała. Kandydatka, według naszych informacji, własnoręcznym podpisem nie potwierdziła kopii dokumentów za zgodność z oryginałem, a dołączyła poświadczenia sporządzone przez notariusza. O tym w ogłoszeniu o konkursie w ogóle nie było mowy. Niby błahostka, ale…

Zgodnie z powszechnie obowiązującymi i stosowanymi procedurami, komisja konkursowa po weryfikacji dokumentów na dobrą sprawę nie powinna dopuścić kandydatki do udziału w konkursie z przyczyn formalnych. Podobne sytuacje miały miejsce w konkursach w ubiegłych latach i komisja za każdym razem uważała, że braki w dokumentach dyskwalifikują kandydata z dalszego postępowania konkursowego.

Tymczasem, jak dowiedzieliśmy się, komisja pod przewodnictwem Doroty Cieślik, dyrektor Departamentu Edukacji i Sportu, znalazła inne rozwiązanie. Zdecydowaną większością głosów, przy podobno jednym przeciwnym, zezwoliła Jolancie Konopko uzupełnić brakujące podpisy w trakcie rozpoczętego już konkursu i dopuściła ją do dalszego etapu, czyli przesłuchania! Rzekomo cały przebieg prac komisji, również z kontrowersyjną decyzją zezwalającą na uzupełnienie dokumentów, został opisany w protokole z przebiegu konkursu, który niestety jest tak tajny, jak niemalże konklawe.

Jolanta Konopko – co przed i po konkursie głośno podkreślało chełmskie środowisko oświatowe – od samego początku była kojarzona z rządzącym miastem Prawem i Sprawiedliwością. Do tej pory pracowała w Zespole Wychowania i Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej nr 1 w Chełmie. To placówka, w której był też zatrudniony Andrzej Kosiniec, odwołany w ubiegły piątek ze stanowiska wiceprezydenta miasta. Konopko z całą pewnością mogła liczyć na niemal pełne poparcie członków komisji reprezentujących zarówno organ prowadzący, czyli miasto, jak i organ nadzoru – kuratorium oświaty. A to wystarcza do wygranej w konkursie.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy dyrektor Departamentu Edukacji i Sportu a jednocześnie przewodniczącą komisji Dorotę Cieślik, ale podobnie jak po lipcowych konkursach, gdzie powołując się na prawo dostępu do informacji publicznej też pytaliśmy o końcowe rozstrzygnięcia, i tym razem nie dostaliśmy żadnych wyjaśnień. Urzędnicy stwierdzili jedynie, że posiedzenie komisji konkursowych nie miało charakteru jawnego i nie udzielą żadnej odpowiedzi… (s)