Koronatesty ekspresem

Po aferze z Mariuszem Raćkowiczem, ratownikiem wodnym, który nie mógł doczekać się wyników badań na korona- wirusa, firma współpracująca z chełmską lecznicą posypuje głowę popiołem i zapewnia, że usprawni swoją pracę. Chełmski szpital oberwał rykoszetem na zamieszaniu, o którym mówiła cała Polska, chociaż jego personel tutaj nie zawinił. Ale nie ma tego złego…

O bulwersującej sprawie pisaliśmy w ostatnim numerze „Nowego Tygodnia”. Mariusz Raćkowicz, ratownik wodny i nauczyciel z Chełma, gdy dowiedział się, że mógł mieć kontakt z osobą zarażoną koronawirusem, aby chronić innych, sam zgłosił się na badanie do chełmskiego szpitala. Trafił do izolatki, w której aż przez sześć dni czekał na wyniki badań. I chociaż okazał się zdrowy, chełmski szpital trafił na szpalty nie tylko lokalnych, ale i ogólnopolskich mediów. Niestety, bez powodu do dumy, ale ponownie z powodu wpadki. Tyle że tym razem niezawinionej przez pracowników naszej lecznicy.

– Badania na koronawirusa przeprowadza zewnętrzna firma i my w tym całym zamieszaniu byliśmy bez winy, ale rykoszetem, niestety, oberwało się i nam – przyznaje Lech Litwin, zastępca dyrektora ds. medycznych w chełmskim szpitalu.

Bo chociaż firma ALAB Laboratoria, która realizuje diagnostykę dla szpitala, od razu przeprosiła za „incydentalne opóźnienie”, do którego doszło wskutek ludzkiego błędu, to jednak część pracowników szpital poczuła się dotknięta publikacjami i tym, że szpital mógł być postawiony w złym świetle.

– Otrzymaliśmy od firmy ALAB pismo z przeprosinami za opóźnienie w przekazaniu wyników badań – mówi L. Litwin. – Ale to, co nas cieszy, to jednoczesne zapewnienie wprowadzenia przez firmę działań naprawczych, korekty procedury i usprawnienia ścieżki komunikacyjnej i logistycznej. Błędy i pomyłki mogą zdarzyć się każdemu. Ale teraz mamy nie tylko nadzieję, ale i zapewnienie firmy, że zostaną wyeliminowane.

Firma ALAB podjęła decyzję o utworzeniu pełnoprofilowego laboratorium genetycznego w Lublinie, aby przyspieszyć diagnostykę w województwie lubelskim. Pracownia specjalizująca się w badaniu SARS-CoV-2 zostanie uruchomiona już we wrześniu. – Dzięki temu próbki z materiałem do badań nie będą musiały być wożone do Poznania, co rzeczywiście znacznie przyspieszy diagnostykę – cieszy się dyrektor Litwin. (bf)