Krakowskie Przedmieście stoi na grobach

Podczas prac archeologicznych dokonano wiele odkryć potwierdzających opinie specjalistów, że początki Lublin datują się o wiele wcześniej niż dotąd uważano

Dzięki badaczom poznajemy nowe fakty z historii Lublina, a datowanie początków naszego miasta, dzięki prowadzonym w ostatnim czasie archeologicznym badaniom na placu Łokietka, może przesunąć się o kilka wieków wstecz. We wtorek poznaliśmy rezultaty prac archeologów.

Zakończyły się wykopy prowadzone na zlecenie Urzędu Miasta Lublin przy placu Łokietka. Archeolodzy z firmy Archee do swoich badań wybrali fragment działki, na którym nie było żadnych podziemnych instalacji, tuż przy placu Łokietka.

Odkrycia są sensacyjne – wykopano kolejne szkielety, a według szacunków badaczy na części Krakowskiego Przedmieścia od Bramy Krakowskiej aż do numeru Krakowskie Przedmieście 12 (tam, gdzie mieści się kawiarnia Vanilla, tuż przy ulicy Przechodniej) rozciągał się średniowieczny cmentarz.

To pierwsze od lat tak emocjonujące naukowców odkrycia. Dzięki prowadzonym równolegle z rewitalizacją deptaka badaniom udało się np. ustalić kształt i zasięg znajdującego się w obrębie miejskich murów barbakanu, oznaczyć przebieg fosy i zajrzeć do jej wnętrza. Odkryto również dawną, 23-metrową studnię miejską i pobrano próbki z jej dna. Początkowo zastanawiano się nad umożliwieniem zaglądania do jej wnętrza przez podświetlone „okno czasu” (podobne znajduje się w rejonie placu Litewskiego), ale zły stan zabytku to uniemożliwił. Ostatecznie istniejąca w tym miejscu miejska studnia zostanie upamiętniona miejskim zdrojem. W wyremontowanej części deptaka przy Bramie Krakowskiej można już zaobserwować, jaki kształt miał lubelski Barbakan. Jego kontury zostały zaznaczone w podłożu specjalnymi, żółtawymi płytami. – Konstrukcja barbakanu miała formę trapezu, rozwijającego się z jednej strony na południe, w kierunku ulicy Koziej, czyli dawnego wczesnośredniowiecznego traktu na Małopolskę, a północne ramię wychodziło na Krakowskie Przedmieście, które w tym czasie dopiero się formowało – podkreśla dr Rafał Niedźwiadek z firmy Archee.

Władze miasta obiecują, że modernizacja deptaka ostatecznie zakończy się do 14 sierpnia przed Jarmarkiem Jagiellońskim

Archeologiczne skarby w fosie

Cennym źródłem dla badaczy okazała się szczególnie miejska fosa o głębokości 8 metrów, zasypana na polecenie Zygmunta III Wazy w 1611 roku, kawałkami skóry, fragmentami tkanin, starymi butami czy odpadkami. Są one dziś doskonałym materiałem badawczym. Sensacyjnym odkryciem są również groby położone w samym centrum Lublina, na wprost ratusza i przed Bramą Krakowską. Na początku, w czerwcu br., archeolodzy natrafili na pochówek mężczyzny tuż pod fundamentami Barbakanu. W zaciśniętej pięści trzymał on monetę, tzw. denar krzyżowy, bity w ostatniej ćwierci XI wieku. To była wskazówka dla badaczy, że pochówków może być w tej okolicy więcej i jednocześnie najstarszy znak obecności chrześcijaństwa w Lublinie. O możliwości lokalizacji w rejonie deptaka cmentarza świadczył także, wykopany przy okazji jego budowy, przed ponad 20 laty grób dziecka, w którym znalazła się też datowana na 1 połowę XIII wieku grzechotka.

Groby na wprost ratusza

Przy placu Łokietka archeolodzy wykopali długi na 10 metrów i szeroki na 4, 5 metra dół wykopaliskowy. Pod brukiem znaleźli, oprócz dawnej nawierzchni drogowej wykonanej z bali drewnianych, także dziewięć grobowców, świadectwo obecności w tym rejonie wczesnośredniowiecznego cmentarza szkieletowego. Trzy groby należały do osób dorosłych, pozostałe były grobami dziecięcymi. – Trzy pochówki dziecięce były w płytkich jamach, być może zamarznięty grunt nie pozwolił na wykopanie głębszych grobów. Przy jednym znaleziono monetę, zaciśniętą w lewej dłoni – mówi Rafał Niedźwiadek.

Przy zmarłych znaleziono też liczne przedmioty, resztki strojów i ozdób z brązu, co świadczy o tym, że nie były to osoby ubogie. Pozostali zmarli dorośli pochowani byli w dość obszernych jamach. Niektóre z grobów nosiły ślady ingerencji, a kości były przemieszane. Prawdopodobnie, robiąc miejsce dla zmarłych, ekshumowano poprzednio pochowanych w nim innych ludzi. – Przy dorosłych zmarłych znaleziono położony przy biodrze zmarłego nóż a także krzesiwo i krzemień do rozniecania ognia położony przy głowie – dodaje Rafał Niedźwiadek.

Badacze wskazują, że na tym miejscu mógł znajdować się cmentarz, który rozciągał się aż do dzisiejszej kamiennicy przy Krakowskim Przedmieściu 12 i ulicy Przechodniej, datowany na schyłek XI i początek XII stulecia. Na placu Łokietka odnaleziono również pozostałości bryłek rudy darniowej, wytopki i żużle, które oznaczają, że na wprost ratusza w późnym średniowieczu mógł mieścić się warsztat metalurgiczny.

Emilia Kalwińska

Ostateczny termin odbioru: 14 sierpnia

Prace na deptaku trwają nadal. W pierwszej kolejności w czwartkowe popołudnie udostępniono mieszkańcom i licznie przybyłym na Carnaval Sztukmistrzów turystom przejście z deptaka na wprost w kierunku Bramy Krakowskiej. Rozpoczął się również remont nawierzchni ulicy przed Bramą Krakowską, a w następnym tygodniu wykonawca ma zabrać się za układanie kostki przy ścianie ratusza.

Ogłoszona we wtorek data zakończenia robót na Krakowskim Przedmieściu i ostatecznego odbioru technicznego to 14 sierpnia. Zaczęły się już odbiory częściowe. – Robotnicy mają zapas kamienia, według wykonawcy zapewniony jest on w stu procentach – mówi Tadeusz Dziuba, dyrektor Wydziału Inwestycji i Remontów UM.

Pierwszy termin zakończenia prac na deptaku wyznaczony był na maj. Pojawił się jednak m.in. kłopoty z dostawą granitu z Chin, który układany jest na Krakowskim Przedmieściu czy konieczność dodatkowego odwodnienia przy kościele św. Ducha. Prace przedłużyły też prowadzone w rejonie placu Łokietka i przed Bramą Krakowską prace archeologiczne.

– Decyzję o przedłużeniu okresu badań archeologicznych i związane z tym wstrzymanie prac przy przebudowie tej części deptaka podjęliśmy z pełną świadomością, że to jest jedyna okazja, żeby sprawdzić kilka hipotez dotyczących przeszłości naszego miasta. Dzisiaj jestem przekonany że słusznie zrobiliśmy. Uzyskaliśmy informacje, które zupełnie inaczej sytuują naszą wiedzę o początkach Lublina – zapewnia Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.