Księgowe pełne obaw

Coraz bardziej prawdopodobne, że księgowe i kadrowe, zatrudnione obecnie w miejskich szkołach, od nowego roku szkolnego przejdą do utworzonego przed kilkoma miesiącami zespołu do obsługi jednostek oświatowych, funkcjonującego w strukturze Departamentu Edukacji – dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. Wiele wskazuje na to, że nie wszystkie, bo realizacja tego pomysłu ma przynieść miastu oszczędności…

Od 1 września ubiegłego roku w publicznych przedszkolach nie ma ani księgowych, ani kadrowych. To pokłosie uchwały rady miasta z maja 2020 r. Radni Zjednoczonej Prawicy zdecydowali wówczas, że kwestiami finansowymi, kadrowymi, płacowymi, rachunkowymi i sprawozdawczymi zajmie się specjalny zespół do obsługi jednostek oświatowych, przy Departamencie Edukacji i Sportu.

W opinii wiceprezydent Doroty Cieślik przedszkola, jeśli chodzi o obsługę księgową, borykały się z niemałymi problemami. W przypadku zwolnień lekarskich czy urlopów, ze względu na wielkość jednostek, nie można było zorganizować zastępstw. Przy wspólnej obsłudze jednostek zastąpienie nieobecnego w pracy urzędnika nie stanowiłoby żadnego kłopotu.

Zanim utworzono zespół do obsługi finansowej jednostek oświatowych w jedenastu miejskich przedszkolach na etatach księgowych i kadrowych pracowało 18 osób. Tylko jedna placówka zatrudniała księgową na pełnym etacie. W pozostałych natomiast osoby, które pracowały na tym stanowisku miały albo pół etatu, albo umowę zlecenie. Kadrowe natomiast w każdej z jednostek były zatrudnione na pełnym etacie. Urzędnicy wyliczyli, że do prawidłowej obsługi jednostek wystarczy pięć i pół etatu dla księgowych oraz po dwie osoby do płac i kadr w pełnym wymiarze godzin. Zatrudnienie po utworzeniu zespołu zmalało zatem o połowę.

Miasto na powołaniu zespołu do obsługi jednostek miało rocznie zaoszczędzić ponad 600 tys. zł, bo utrzymanie księgowych i kadrowych w przedszkolach kosztowało 1 058 000 zł, a wydatki na płace urzędników zatrudnionych w nowo powstałym zespole do obsługi jednostek miałyby nie przekraczać 450 tys. zł w skali roku. Wiceprezydent Cieślik zapewniała, że księgowe i kadrowe, które rozpoczną pracę w nowo powstałym zespole, będą zarabiały więcej, niż wynosi minimalna płaca.

Władze miasta w dalszym ciągu szukają oszczędności w oświacie, która pożera lwią część budżetu. Jednym z pomysłów, który ma duże szanse powodzenia, jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, jest przeniesienie od 1 września br. obsługi księgowej, kadrowej i płacowej szkół podstawowych, ponadpodstawowych i pozostałych placówek oświatowo-wychowawczych do powołanego przed kilkoma miesiącami zespołu. O tym projekcie wśród zatrudnionych w szkołach księgowych mówi się coraz głośniej.

– Obawiamy się, że część osób pracujących w szkołach w księgowości, czy kadrach zostanie zwolniona – mówi jedna z księgowych. – Tego typu komórki powołuje się głównie dla oszczędności, a nie po to by usprawnić pracę. Rozmawiałam ze swoimi koleżankami z innych placówek i najlepiej, gdyby urząd jak najszybciej poinformował o swoich planach. Wtedy miałybyśmy więcej czasu na szukanie sobie pracy, jeśli nie dostałybyśmy angażu w urzędzie.

Gdy rada miasta w maju minionego roku podejmowała uchwałę w sprawie powołania zespołu, wiceprezydent Cieślik przyznała, że docelowo obsługa wspólna może objąć też inne placówki oświatowe, a być może nawet także placówki kultury. Biuro Prasowe Prezydenta Chełma, gdy zapytaliśmy o plany poszerzenia działalności zespołu, odpowiedziało, że wszelkie informacje dotyczące decyzji w tej sprawie, jeśli takowe tylko zapadną, będą przekazywane na bieżąco. (s)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here