Kubuś walczy o normalny oddech

Na rehabilitację i operację małego Kuby jego rodzice muszą zebrać ok. 30 tys. zł

Kubuś urodził się jako wcześniak, na początku 6 miesiąca ciąży. W listopadzie tego roku będzie obchodził trzecie urodziny. Jak większość chłopców w tym wieku uwielbia ruch na świeżym powietrzu, ale niestety ogranicza go choroba. Ma lekkie porażenie mózgowe kończyn, astmę oskrzelowo-alergiczną, wadę serca i dysplazję oskrzelowo-płucną, która jest największym wyzwaniem i zmartwieniem dla jego rodziców.


– Przez dysplazję oskrzelowo-płucną płuca Kubusia są rozwinięte jak u sześciomiesięcznego dziecka. Potrzebujemy częstych wizyt u lekarzy. Na te z NFZ trzeba długo czekać, a teraz w związku z koronawirusem jeszcze trudniej dostać się do specjalisty. Musimy więc chodzić do lekarza prywatnie, a to kosztuje. Na przykład wizyta u pulmonologa to koszt 150 zł, a w każdym miesiącu potrzeba dwóch albo trzech takich wizyt. Ostatnio robiliśmy testy i okazało się, że Kuba ma również liczne alergie pokarmowe – mówi Magdalena Persona, mama Kubusia

Chłopiec potrzebuje stałej rehabilitacji, leków i częstych wizyt u specjalistów. To wszystko wymaga nakładów finansowych i znacznie uszczupla budżet 7-osobowej rodziny, bo Kubuś ma jeszcze czworo rodzeństwa. Mama Kuby postanowiła więc za pomocą portalu zrzutka.pl, prosić o pomoc w zebraniu funduszy na jego dalsze leczenie. Potrzeba 20 tys. zł.

– Staram się szukać pomocy, gdzie tylko się da – opowiada mama Kuby. – Jeździmy na rehabilitację, ale ćwiczymy też w domu, bo nie stać mnie na to, aby codziennie przyjeżdżał do nas rehabilitant. Ostatnio otrzymałam też dofinansowanie do turnusu rehabilitacyjnego. Będę musiała z niego zrezygnować. Musiałabym dopłacić kilka tysięcy złotych, bo to płatny turnus, a nie stać mnie na to. Poza tym nasza pani doktor odradziła wyjazd ze względu na sytuację epidemiczną. Kuba jest w grupie ryzyka. Mam nadzieję, że uda się to przełożyć na przykład na wakacje.

Pani Magda dodaje, że niebawem będą potrzebne też pieniądze na operację, która pozwoli płucom Kuby się rozwijać. Na NFZ taki zabieg mógłby odbyć się najwcześniej za dwa lata. Mama chłopca nie ukrywa jednak, że bardzo by chciała, aby został przeprowadzony szybciej.

– Znacznie podniosłoby to komfort życia Kuby – mówi pani Magda. – Odkąd się urodził, czyli od trzech lat, każdej nocy jest podpięty do monitora oddechu. To bardzo go męczy. Chcielibyśmy zrobić tę operację prędzej, prywatnie. Jej koszt to na dziś ok. 10 tys. zł

Rodzinie ze Świdnika może pomóc każdy z nas. Wystarczy wpłacić dowolną kwotę za pomocą portalu zrzutka.pl – link do zbiórki zrzutka.pl/u5u9ze. – Będziemy wdzięczni za każdą pomoc – mówi mama Kuby. (w)