Kultura w cyberprzestrzeni

Kultura to nie tylko książki – dowiedzieliśmy się podczas spotkania zatytułowanego „Kultura – Cyberprzestrzeń. Przenikanie na przykładzie mediów społecznościowych Facebook i YouTube”, zorganizowanego 11 kwietnia w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.


W panelu dyskusyjnym, zorganizowanym przez Wydział Nauk Humanistycznych KUL, wzięli udział dwaj pisarze świetnie znani użytkownikom cyberprzestrzeni: Michał Gołkowski oraz Sławomir Nieściur i wydawca Robert Łakuta. Ich uwag o Internecie i kulturze, która tam się rozwija, wysłuchali młodzi ludzie, głownie studenci KUL. Według M. Gołkowskiego książka to wytwór naszej cywilizacji, która szerszemu ogółowi ludzi znana jest od jakichś 250 lat.

Z jednej strony rozwijała się w tym czasie literatura, a z drugiej strony powoli był pokonywany analfabetyzm. Jednak apogeum czytelnictwa w zakresie globalnym to przede wszystkim lata 70-te i 80-te XX w. Sama zaś kultura jest zjawiskiem o nieporównywalnie szerszym zakresie czasowym. Istniała przed książką, szczególnie tą drukowaną, jak i istnieje niezależnie od niej. Michał Gołkowski bronił stanowiska, że kultura to szersze zjawisko niż tzw. kultura wysoka; że nie można z niej wykluczać tego, co dzieje się w Internecie. Sławomir Nieściur podkreślił, że ceni sobie ebooki. Od dobrych dwudziestu lat styka się i korzysta z elektronicznych form przekazywania wiedzy i literatury.

Całość spotkania przebiegała w żartobliwym tonie. Uczestnicy panelu podkreślali, że oczywiście nie wszystko, co trafia do Internetu jest dobre. Trafiają tam rzeczy także – jak zauważono – z kategorii dość obrzydliwych (był nawet postulat ograniczenia dostępu do japońskiego Internetu). Ale to nie zmienia faktu, że Internet jest miejscem, gdzie nasze nawet np. banalne zdjęcia z podróży, wrzucane na np. Facebooka, tworzą współczesną kulturą. Jest ona globalna, dostępna niemal wszystkim. – Np. mieszkaniec Afryki może dowiedzieć się, co na śniadanie je pisarz Sławomir Nieściur – żartowali prelegenci.
Monika Skarżyńska