Kuratorium prostuje zamieszanie

Kuratorium Oświaty kontrolowało szkołę w Wierzbicy po doniesieniach o nieprawidłowościach przy wyborze samorządu uczniowskiego. Skład samorządu został wybrany prawidłowo, więc interwencja dyrektor szkoły była – delikatnie mówiąc – niewłaściwa.

Przed miesiącem pisaliśmy o dziwnej sytuacji, do której doszło w Szkole Podstawowe w Wierzbicy. Dyrektor placówki Marzanna Jakuta podważała prawidłowość wrześniowych wyborów do samorządu uczniowskiego i samowolnie miała zmienić jego skład. O sprawie powiadomili nas rodzice uczniów.

Dyrektor nie podobało się m.in., że do samorządu nie weszli przedstawiciele wszystkich klas a także to, że rzecznikiem praw uczniów została jedna a uczennic, bo – jej zdaniem – powinna to być osoba dorosła. Uważała także, że opiekunką samorządu nie może być nauczycielka wybrana przez uczniów dziewiąty raz z rzędu.

Gdy opisywaliśmy zamieszanie, dyrektor mówiła, że na jednym ze spotkań z opiekunką i samorządem pojawiła się zaledwie garstka uczniów, przedstawiciele czterech klas. – Każdy uczeń powinien mieć wpływ na to, co dzieje się w szkole i każda klasa powinna mieć w samorządzie swojego przedstawiciela, a tego brakowało. A gdy zobaczyłam, że rzecznikiem praw ucznia wybrana została uczennica, to ręce mi opadły. Przecież to poważna funkcja, którą powinna piastować osoba dorosła, czyli nauczyciel – mówiła wówczas.

Jeden z nauczycieli mówił nam, że dyrektor sama wskazała nowego przewodniczącego samorządu, ale uczeń nie chciał podjąć się tej funkcji. Wysłała też członków samorządu, by pytali nauczycieli czy godzą się objąć funkcję rzecznika praw ucznia.

Gdy opisaliśmy sprawę, zainterweniowało kuratorium oświaty. Po kontroli okazało się, że dyrektor miała rację tylko w jednej kwestii. W regulaminie samorządu rzeczywiście jest zapis to tym, że kadencja opiekuna trwa rok i ponownie może zostać wybrany tylko dwukrotnie. Opiekunka samorządu, którą uczniowie wybrali we wrześniu, sama zrezygnowała z funkcji. Co do innych spraw interwencja dyrektor okazała niepotrzebna i nazbyt pochopna.

Według kuratorium skład samorządu został wybrany prawidłowo i nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby funkcję rzecznika sprawowała uczennica. Kuratorium ustaliło, że lada dzień wybrany zostanie nowy opiekun samorządu a po porozumieniu z uczniami jego skład może zostać na nowo ustalony. Albo poprzez ponowne wybory, albo uzupełnienie o przedstawicieli innych klas.

Przy okazji kontroli wyszły za to inne nieprawidłowości, ale ze strony szkoły. Okazało się, że w statucie placówki brakuje zapisu o kompetencjach samorządu uczniowskiego. Kuratorium wydało dyrektor dwa zalecenia. Jedno – by uzupełniła zapisy statutu, drugie – by przestrzegała zasad działalności samorządu. (bf)