Kwestia winy nieprzesądzona

To opinia biegłego zdecyduje, czy śledczy postawią zarzuty 18-latkowi spod Rejowca Fabrycznego. Kilka miesięcy temu w Bieniowie chłopak spowodował śmiertelny wypadek, w którym na miejscu zginęła jego 13-letnia siostra, a on sam został ciężko ranny.

Prokuratura Rejonowa w Krasnymstawie prowadzi śledztwo w sprawie tragicznego wypadku, do którego doszło w Bieniowie pod Rejowcem. Wieczorem 21 listopada ub. r., rodzeństwo spod Rejowca Fabrycznego wsiadło do audi rodziców i ruszyło w kierunku Chełma. Kierował 18-latek, który dopiero od paru miesięcy miał prawo jazdy. Jego 13-letnia siostra usiadła na fotelu obok.

Zaledwie kilka kilometrów od domu, na łuku drogi, nastolatek stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na lewe pobocze i uderzył w drzewo. Świadkowie wezwali pomoc, ale dla dziewczynki było za późno na ratunek. Zmarła na miejscu. Strażacy wydobyli z wraku pojazdu ciało 13-latki, a także jej brata, który w wyniku wypadku odniósł bardzo poważne obrażenia.

Chłopak wciąż pozostaje w szpitalu, a prokuratura czeka na opinię biegłego specjalizującego się w rekonstrukcji wypadków drogowych. Postępowanie toczy się w kierunku spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, jak dotąd nikt nie usłyszał zarzutów. Kompleksowa opinia ma wyjaśnić dokładne okoliczności tego tragicznego w skutkach zdarzenia.

To od stanowiska specjalisty, jak podaje prok. Piotr Szafrański, szef krasnostawskiej prokuratury, zależą dalsze czynności w sprawie. Przykładowo, jeśli biegły uzna, że chłopak miał możliwość uniknięcia wypadku gdyby jechał wolniej, 18-latkowi przedstawione zostaną zarzuty. Niewykluczone jednak, że tego feralnego wieczoru stało się coś, na co nastolatek nie miał wpływu, a co doprowadziło do tragedii. Do sprawy wrócimy. (pc)