Latające oczy i konne patrole

Do zabezpieczenia wschodniej granicy kraju skierowano patrole na koniach, w których są także żołnierze 24 chełmskiego batalionu lekkiej piechoty. Terytorialsi rozstawili na granicy maszty oświetleniowe, a do monitorowania terenu wykorzystują drony „FlyEye” – tj. latające oczy.

Patrole konne to kolejne działanie w ramach operacji pod kryptonimem „Silne wsparcie”, którą od ponad miesiąca prowadzą żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej na terenach przygranicznych, objętych stanem wyjątkowym. Patrole na koniach są szczególnie przydatne w trudnych warunkach terenowych, występujących na granicy z Białorusią, a dzięki wykorzystaniu koni lubelscy terytorialsi mogą bardziej efektywnie wspierać straż graniczną. W tzw. stałym rejonie odpowiedzialności 24 chełmskiego batalionu lekkiej piechoty jest m.in. teren przygraniczny.

– Doskonała mobilność w trudnym terenie, możliwość transportu dodatkowego wyposażenia, szybkość przemieszczania, duży zasięg działania, błyskawiczna reakcja na zagrożenie – to główne cechy, które zadecydowały o skierowaniu patroli konnych do wsparcia działań pograniczników w zabezpieczeniu granicy z Białorusią – mówi kpt. Damian Stanula, oficer prasowy 2 LBOT. – 2 Lubelska Brygada OT, jako pierwsza w WOT rozwija pilotażowy program wykorzystania koni, między innymi do juczenia. Brygada czerpie z doświadczeń innych formacji tego typu, na przykład z Austrii i Włoch. Obecnie jest doskonała okazja, aby sprawdzić możliwości działań patroli konnych w trudno dostępnym terenie.

Maszty oświetleniowe i bezzałogowce rozpoznawcze FlyEye

Na wniosek Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej żołnierze 2 LBOT rozstawili też pięć masztów oświetleniowych w rejonach, gdzie obserwowany jest „wzmożony ruch po stronie białoruskiej”. To urządzenia mobilne, które szybko mogą być przemieszczone w inny obszar i oprócz doświetlenia mogą pełnić funkcję źródła prądu oraz zasilania.

– Skupiamy się na uszczelnieniu granicy państwowej, jej monitoringu oraz lokalizacji i pomocy imigrantom, którzy znaleźli się po polskiej stronie granicy – mówi kpt. Stanuła. – W tym zakresie żołnierze Lubelskiej Brygady OT każdego dnia realizują kilkanaście patroli, do których włączono też patrole konne. Wykorzystywane są również bezzałogowe statki powietrzne tzw. FlyEye, czyli latające oczy. Grupy Rozpoznania Obrazowego 2 LBOT, zapewniają prowadzenie obserwacji w dzień i w nocy z wykorzystaniem kamer dziennych oraz termowizyjnych. Obraz z bezzałogowców umożliwia bardzo dokładne lokalizowanie miejsc podejścia imigrantów, ich aktywności, w tym przygotowywania się do nielegalnego przejścia przez granicę. Pozyskane w ten sposób informacje są przekazywane do Straży Granicznej. (opr. mo, fot. WOT)

2 KOMENTARZE

    • To co piszesz to albo głupota, albo dywersja. Wielki szacunek dla WP, SG, WOT.
      Zbiera Cię tania litość za cudze pieniądze (bo oczywiście nie weźmiesz na utrzymanie tych migrantów płacących po kilkanaście tys.$ za przemyt do socjalnego raju). Możesz stawiać bramy powitalne jak w 39. Tylko Afryce jest 1,4mld potencjalnych migrantów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here