Latarnie stanęły w polu

Oświetlenie zamontowane przy ul. Marii Rodziewiczówny wzbudza kontrowersje. – Kilka lamp świeci w szczerym polu – wytyka jeden z mieszkańców osiedla Słoneczne.

 

Budowa oświetlenia przy ul. Rodziewiczówny kosztowała 47 970 zł. Sposób wykonania inwestycji nie wszystkim mieszkańcom osiedla Słoneczne się spodobał.
– Przy Rodziewiczówny domy stoją tylko przy części ulicy, reszta to krzaki i właśnie w tym szczerym polu także ustawiono lampy – mówił jeden z mieszkańców osiedla Słoneczne. – Przecież można je było postawić w innych miejscach, gdzie mieszkają ludzie, a nie ma oświetlenia. To trąci niegospodarnością. Po co ustawiono te lampy? Aby żaby miały widno?
Na spotkaniu nie padła odpowiedź na te pytania. Udzieliła jej nam Danuta Domańska, dyrektor Biura Inwestycji Miejskich UM Chełm.
– Wniosek o oświetlenie ullicy Rodziewiczówny zgłaszano na zebraniach rady osiedla Słoneczne od kilku lat – mówi dyrektor Domańska. – Dokumentację projektową zleciliśmy w 2013 roku, ale wykonawca odstąpił od umowy i sprawę odłożono. Mieszkańcy dopytywali o to na kolejnych zebraniach rady osiedla. Zleciliśmy wykonanie dokumentacji po raz drugi i gdy w końcu była gotowa, inwestycja znalazła się w budżecie. Nie mogliśmy dłużej czekać z realizacją, aby dokumentacja nie straciła ważności. Ustawiono dziesięć lamp, z czego sześć stoi przy domach, a pozostałe w miejscu, gdzie nie ma budynków, ale przecież w przyszłości mogą powstać. Prace wykonano zgodnie z dokumentacją projektową. Lampy, które nie stoją przy domach, najwyżej zostaną na razie wyłączone. (mo)