Ławeczka pani Stefanii

Nieopodal wejścia do Chełmskich Podziemi Kredowych przez lata stała ławeczka. Starsi mieszkańcy, wchodząc pod górę ulicą Lubelską, mogli na niej usiąść i złapać drugi oddech. Kilka miesięcy temu została zdemontowana, a w jej miejsce ustawiono stojaki na rowery. – Nie wiem, gdzie się mam udać, żeby ławeczka wróciła na swoje miejsce – mówi nasza czytelniczka.


Pani Stefania, mieszkanka ulicy Lubelskiej, każdego dnia przemierza drogę od kamienicy, w której mieszka, do usytuowanej na skrzyżowaniu z ul. Krzywą piekarni. – Najgorzej jest z tym powrotem do domu – skarży się. – Wejście pod górę jest dla mnie niemałym problemem.

Kobieta ma 83 lata i choć czuje się dobrze, nie choruje często, to – jak mówi – kondycja już nie taka, jak kilkanaście czy nawet kilka lat temu. – Szybko się męczę. Takich osób jak ja, jest wiele. Potrzebujemy co jakiś czas usiąść i odpocząć – mówi.

Na ul. Lubelskiej nieopodal wejścia do Chełmskich Podziemi Kredowych przez lata stała ławeczka. – Łapałam na niej drugi oddech. Posiedziałam kilku minut i szłam dalej – opowiada nasza czytelniczka.

Niestety, jakiś czas temu ławeczkę zdemontowano, a w jej miejscu ustawiono stojak na rowery. – Brakuje mi jej, nie ma gdzie odpocząć. Inne starsze osoby też bardzo często z niej korzystały. Nawet nie wiem, gdzie mam się udać, żeby ławeczka wróciła na swoje miejsce. Czy do biura podziemi kredowych czy do jakiejś innej instytucji? Dlatego uznałam, że najlepiej będzie, jeśli o ustawienie ławeczki zaapeluję za pośrednictwem mediów. Może to mało istotna rzecz, ale dla starszych osób naprawdę ważna – dodaje.

Spełniliśmy prośbę naszej czytelniczki i sprawę skierowaliśmy do chełmskiego magistratu. Miejscy urzędnicy zapewnili nas, że ulubiona ławeczka pani Stefanii ponownie stanie przed wejściem do Chełmskich Podziemi Kredowych. (s)