Lech Kaczyński stanie sam i w innym miejscu

Planowany pomnik śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie stanie, jak zakładała uchwała podjęta przez lubelskich radnych w 2018 roku, na placu jego imienia, ale skwerze abp Józefa Życińskiego, a u jego boku nie będzie małżonki – Marii Kaczyńskiej. Na taką zamianę zgodziła się na sesji, w ubiegły czwartek, większość radnych, w tym radni PiS, którzy wcześniej mieli co do tego sporo obiekcji.


Z wnioskiem o zmianę lokalizacji oraz wizerunku monumentu wystąpił do władz Lublina Jarosław Stawiarski (PiS), ale nie jako marszałek województwa, ale członek Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Na komisjach przed sesją część radnych PiS nie kryła obiekcji wobec propozycji swojego partyjnego kolegi, a przeciwko zmianom wypowiadało się również wielu radnych z klubu prezydenta Żuka. Wynik głosowania stał więc pod znakiem zapytania. Ostatecznie, na sesji uchwałę poparło 17 radnych (w klubie PiS ogłoszono dyscyplinę i wszyscy zagłosowali „za” – dod. aut.) przy 10 głosach sprzeciwu i 3 wstrzymujących się.

Pomnik samego prezydenta Lecha Kaczyńskiego stanie na skwerze abp. Józefa Życińskiego, między ulicą Racławicką a placem Teatralnym, gdzie już stoi pomnik założyciela KUL ks. Idziego Radziszewskiego.

Swojego niezadowolenia z takiego obrotu spraw nie kryje stowarzyszenie Prawicowy Lublin. Jego działacze wskazują, że Komitet na rzecz Budowy Pomnika pary Prezydenckiej Marii i Lecha Kaczyńskich w Lublinie, który wnioskował o zgodę na budowę pomnika we wcześniejszej formie i lokalizacji, podjął w listopadzie 2019 r. uchwałę o samorozwiązaniu, w której wskazał że to Prawicowy Lublin będzie odpowiadał za dokończenie rozpoczętej przez komitet realizacji budowy pomnika. Ich zdaniem Jarosław Stawiarski nie był uprawniony to występowania o zmiany dotyczące pomnika, bo nie był członkiem zawiązanego w 2017 r. i rozwiązanego dwa lata później pierwotnego komitetu.

Marek Kościuk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here