Łęgi czują się bezpieczne

Osiedle Łęgi, zdaniem jego mieszkańców, to najbezpieczniejsze osiedle na Czubach Północnych

Łęgi to najbezpieczniejsze osiedle na Czubach Północnych, ale sporo jest jeszcze do poprawy – taki wniosek można wysnuć z zakończonej niedawno „Ankiety bezpieczeństwa”. Prowadził ją Arkadiusz Szczepański, emerytowany policjant i społecznik z Czubów.


W ankiecie wzięło udział prawie 2400 osób z osiedla Łęgi. Na pytanie „Jak ocenia Pan/i poczucie bezpieczeństwa w okolicy swojego miejsca zamieszkania?” 7% odpowiedziało „bardzo dobrze”, 43 % „dobrze”, 38% „średnio”, 5% „źle”, 1% „bardzo źle”, a 6 % nie miało na ten temat zdania. – To najlepszy wynik na Czubach Północnych. Co druga osoba oceniła bezpieczeństwo w sposób pozytywny. Do tej grupy zaliczam osoby, które udzieliły odpowiedzi „bardzo dobrze” i „dobrze” – komentuje Arkadiusz Szczepański.

Jakie zagrożenia wskazywali mieszkańcy w swoim otoczeniu? 50% ankietowanych udzieliło odpowiedzi „picie alkoholu w miejscu publicznym”; 50% wskazało na akty chuligaństwa i wandalizmu, czyli np. dewastowanie placów zabaw; malowanie graffiti na elewacjach budynków i podpalanie śmietników; 35% na psy biegające bez nadzoru; 17% na włamania do mieszkań; 14% na włamania do samochodów; a tylko 5% udzieliło odpowiedzi „nic mnie nie niepokoi i nie powoduje, że czuję się zagrożony/a”.

Mieszkańcy wymienili też konkretne zjawiska, które im doskwierają. Wśród nich były m.in.: nocne imprezy na boisku przy Szkole Podstawowej nr 46; częste picie alkoholu na ławce przed blokiem Biedronki 5; nocne libacje za przedszkolem nr 45 przy ul. Kaczeńcowej; zbyt szybka jazda samochodów i motocykli po ul. Orkana czy częste picie alkoholu w okolicy kładki łączącej osiedle Łęgi z osiedlem Błonie.

Na osiedlu Łęgi stosunkowo wysoka jest rozpoznawalność dzielnicowego policji – kojarzy go 23% ankietowanych. Mieszkańcy mają jednak problem z oceną pracy policjantów z najbliższego, VII komisariatu. Aż 49% ankietowanych nie miało na ten temat zdania, 3% oceniło ją bardzo dobrze o 1%, 18% dobrze, 26% średnio, 3% źle, a 1 % bardzo źle. Na pytanie „Jak często widzi Pan/i patrole policji w okolicach swojego miejsca zamieszkania” 4% ankietowanych odpowiedziało „bardzo często”, 16% „często”, 19% „średnio”, 28% „rzadko”, 23% „bardzo rzadko”, a 10 % „wcale”.

Gorzej wypada pod tym względem Straż Miejska. Na pytanie „Czy miał Pan/i okazję spotkać dzielnicowego SM” tylko 5% ankietowanych odpowiedziało „tak”. Z kolei na pytanie „Jak często widzi Pan/i patrole SM w okolicach swojego miejsca zamieszkania” 0,3% odpowiedziało „bardzo często”; 1% „często”; 4 % „średnio”; 12,7% „rzadko”; 19 % „bardzo rzadko”, a 63 – „wcale”.

Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej, nie chciał odnosić się do wyników. – Nie wiemy, w jaki sposób była przeprowadzona ankieta – tłumaczy. Zapewnił jednak, że Straż Miejska ma bardzo dobre relacje z radą dzielnicy i „w dzielnicy jest obecna codziennie”. – Otrzymujemy np. sporo zgłoszeń odnośnie porzuconych samochodów. Nasz dzielnicowy dociera do właścicieli, a pojazdy zostają przez nich usunięte. Wszystkie uwagi są bezpośrednio przekazywane do Straży Miejskiej i na bieżąco realizowane. Informacje uzyskiwane z ankiet również są przez nas analizowane, a interwencje realizowane przez funkcjonariuszy – dodaje R. Gogola.

Przypomnijmy, że Arkadiusz Szczepański to emerytowany policjant, radny dzielnicy Czuby Południowe. Został wyróżniony w konkursie „Lubelski Lider Bezpieczeństwa” w kategorii osobowość roku 2017. Zasiada w lubelskiej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Jest jednym z najbardziej cenionych dzielnicowych społeczników. Zakończona niedawno kolejna odsłona „Ankiety bezpieczeństwa” była ostatnią przeprowadzoną na Czubach. Arkadiusz Szczepański planuje jednak kontynuować akcję w innych częściach miasta.

Grzegorz Rekiel