Lubartowska za szeroka?

Radny Bartosz Margul przygotował wizualizację swojej koncepcji. Na ilustracji wersja z zastosowaniem zielonych „wysp”

Na odcinku między ul. Bajkowskiego a al. Tysiąclecia/al. Solidanorności ulica Lubartowska powinna być zwężona do dwóch pasów, a kosztem jezdni poszerzony chodnik po jej zachodniej stronie. Taką koncepcję przedstawił Ratuszowi radny Bartosz Margul. Już wcześniej sugerował to jego klubowy kolega, wiceprzewodniczący rady Marcin Nowak.

Jeszcze w te wakacje mają zostać wyremontowane chodniki na wspomnianym odcinku ul. Lubartowskiej, po obu jej stronach. Miasto już wybrało wykonawcę. Prace, które obejmą wymianę połamanych i pozapadanych płytek, na betonowe płyty 50×50 w beżowo-żółtym odcieniu, krawężników, a także bruku w zatoce autobusowej i asfalt na wlotach ulic: Cyruliczej, Noworybnej, Olejnej.

Remont pochłonie nieco ponad 600 tys. zł, ale dzięki niemu jedna z prestiżowych ulic miasta zyska godny wygląd. Usilnie zabiegał o to wiceprzewodniczący Rady Miasta Lublin, Marcin Nowak (klub radnych prezydenta Żuka), który już podczas prac nad tegorocznym budżetem podzielił się z mieszkańcami dobrą wiadomością, że wymianę chodników przy Lubartowskiej, „które nie były remontowane od lat i wyglądają jak po wybuchu wulkanu”, udało się wpisać do planu tegorocznych wydatków miasta.

Przy okazji radny zachęcał lublinian, by wzięli udział w ankiecie, którą zamieścił na swojej stronie internetowej, w której znalazło się m.in. pytanie, czy ulica Lubartowska na tym odcinku nie powinna zostać zwężona z trzech do dwóch pasów jezdni, kosztem poszerzenia chodników. Radny namawiał do poparcia takiego rozwiązania, przekonując, że wówczas ul. Lubartowska mogłaby się przekształcić w rodzaj „deptaka bis” bez szwanku dla komunikacji miejskiej (na tym odcinku Lubartowska jest jednokierunkowa, wyłączając autobusy i trolejbusy komunikacji miejskiej, które mogą poruszać się również od al. Tysiąclecia w górę Lubartowskiej). Tej koncepcji, wiążącej się ze znacznie większymi kosztami, urzędnicy nie uwzględnili jednak w przetargu na remont chodników przy ul. Lubartowskiej.

Tymczasem podobne przemyślenia ma kolejny lubelski radny, Bartosz Margul. Na początku lipca br. skierował do prezydenta Krzysztofa Żuka interpelację w sprawie „przebudowy ul. Lubartowskiej”, w której nie tylko przedstawia szczegółową koncepcję przebudowy tej ulicy według swego pomysłu, ale nawet jej wizualizacje. – Układ dróg w obrębie centrum zmienił dawną rolę ul. Lubartowskiej na odcinku pomiędzy ul. Bajkowskiego, a Al. Solidarności.

Kiedyś był to jeden z głównych ciągów komunikacyjnych miasta, a od czasu powstania Al. Unii Lubelskiej rola tej ulicy w transporcie drogowym miasta systematycznie spada i obecnie 3 pasy tej jezdni, na odcinku między ul. Olejną i Kowalską nie są tu potrzebne – wskazuje radny Margul i proponuje m.in. likwidację skrajnego prawego pasa jezdni na tym odcinku i podzielenie go na wąski pas dla jednośladów (od strony jezdni) i poszerzenie chodnika z utworzeniem na nim ciągłego pasa zieleni albo „wysp” z roślinnością, obsadzonych niskopiennymi drzewami np. klonem kulistym. – Jestem świadomy, iż nie ma możliwości prostego rozszerzenia obecnego remontu ul. Lubartowskiej, ponieważ proponowane rozwiązania byłyby przebudową ulicy i wymagają projektu budowlanego i większych nakładów. Ale korzyści z rozwiązania wydają się duże, a w związku z tym bardzo proszę o rozważenie wdrożenia proponowanych zmian w jak najbliższej przyszłości – zaapelował Margul.

Ratusz przedstawioną koncepcję uznał za cenną i interesującą, ale w najbliższym czasie nieplanowaną do zrealizowania. Powodem jest brak pieniędzy. – Na chwilę obecną miasto nie posiada zabezpieczonych środków w planie finansowym na realizację wnioskowanej inwestycji. Przedmiotowe zadanie nie zostało również ujęte w wieloletniej prognozie finansowa miasta Lublin obejmującej m.in. wykaz przedsięwzięć wieloletnich – odpowiedział radnemu Andrzej Wojewódzki, sekretarz miasta Lublin. ZM

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here