Lubelska fabryka cukierków szuka szefa

Grzegorz Wróbel nie jest już prezesem Pszczółki

Grzegorz Wróbel, radny Sejmiku Województwa Lubelskiego, nie jest już szefem Fabryki Cukierków Pszczółka w Lublinie. Fotel prezesa lubelskiej firmy zamienił na stanowisko wiceprezesa Zamojskich Zakładów Zbożowych. – Pieniądze praktycznie te same, a może nawet i większe, a praca o wiele spokojniejsza i bliżej domu – mówi tygodnikowi o nowym stanowisku radnego z klubu Prawa i Sprawiedliwości, jedna z osób dobrze znająca byłego sekretarza Gminy Obsza, pełnomocnika PiS w powiecie biłgorajskim.

Grzegorz Wróbel, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej oraz studiów podyplomowych w zakresie Executive Master of Business Administration prowadzonych przez Wyższą Szkołę Menadżerską w Warszawie, do Pszczółki trafił 1 kwietnia 2021 r. Najpierw został członkiem Zarządu, a kilka miesięcy później objął fotel prezesa. Teraz, po 15 miesiącach szefowania lubelskiej fabryce cukierków, rozstał się z firmą i został wiceprezesem Zamojskich Zakładów Zbożowych.

5 grudnia FC Pszczółka ogłosiła już konkurs na stanowisko prezesa Zarządu. Kandydaci zgłoszenia mogą nadsyłać do dzisiaj (19 grudnia) do godz. 15. Wymagania nie są zbyt wygórowane. Chcąc zostać prezesem Pszczółki trzeba legitymować się wyższym wykształceniem, pięcioletnim stażem pracy i trzyletnim doświadczeniem na stanowiskach kierowniczych lub samodzielnych albo wynikających z prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek. Kandydat nie może być zatrudniony w biurze poselskim, senatorskim czy posła do Parlamentu Europejskiego, a także wchodzić w skład organu partii politycznej czy być przez nią zatrudniony. Aktywność społeczna lub zarobkowa, która rodzi konflikt interesów wobec działalności FC Pszczółka też dyskwalifikuje kandydata.RED