Lubelskie jak doświadczalny poligon

Choć dzienna liczba zakażeń koronawirusem w kraju sięga już prawie 25 tysięcy, a w szpitalach leży ponad 16,7 tysiąca pacjentów z Covid-19, w tym ponad 1480 pod respiratorem, rząd nie planuje wprowadzania żadnych dodatkowych obostrzeń, choćby dla osób niezaszczepionych. – Sytuacja w województwie lubelskim zdaje się potwierdzać, że nie ma takiej potrzeby. Tam apogeum czwartej fali mamy już za sobą bez zaburzania życia społeczno-gospodarczego – stwierdził w ubiegły piątek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Szef resortu zdrowia podkreśla, że choć w czwartej fali pandemii zakażeń jest niewiele mniej jak w trzeciej, kiedy obowiązywał twardy lockdown, teraz sytuacja jest zupełnie inna, bo według wyliczeń ministerstwa dzięki szczepieniom i przechorowaniu Covida już ok. 75% społeczeństwa jest odporna na ciężkie przechorowanie koronawirusa i do przetrwania czwartej fali wystarczy wzmożona egzekucja już obowiązujących restrykcji, czyli noszenia maseczek zwłaszcza w komunikacji miejskiej i galeriach handlowych oraz rozwijanie bazy łóżkowej w szpitalach.

Potwierdzeniem słuszności takiej strategii ma być sytuacja w naszym województwie, które przez kilka tygodni było na czele listy zakażeń i hospitalizacji, ale zdaniem ministra najgorsze mamy już za sobą, bez wprowadzania żadnych restrykcji. Tyle, że przez te kilka tygodni do szpitali w naszym województwie trafiło kilka tysięcy pacjentów z Covid-19, wciąż zajętych jest 1906 łóżek covidowych (najwięcej od początku pandemii i o ponad 40 więcej niż przed tygodniem) i 162 respiratory (o 18 więcej), a już ponad 750 pacjentów z Covid-19 zmarło. Co prawda dynamika zakażeń i hospitalizacji faktycznie wyhamowała, ale infekcji w ubiegłym tygodniu wciąż było więcej niż tydzień wcześniej (9197 do 9 890), a rozwijanie bazy łóżek zakaźnych odbywa się kosztem zwijania innych łóżek i nieprzyjmowania do szpitali innych pacjentów.

Rząd twardo jednak powtarza, że żadnych nowych działań wprowadzać nie ma potrzeby, wbrew temu co doradzają mu eksperci powołani przez premiera do Rady Medycznej. A nikt z nich nie mówi o lockdownie, ale o wprowadzeniu ograniczeń w dostępie do placówek gastronomicznych, handlowych czy kultury osobom niezaszczepionym, czasowym zamknięciu szkół, czy odwołaniu imprez masowych w regionach, gdzie sytuacja jest najgorsza. I kreśli dwa scenariusze. Pierwszy z nich zakłada, że już zbliżamy się do apogeum czwartej fali, a szczyt zakażeń przypadnie na koniec listopada i nie przekroczy 27 tysięcy. Drugi scenariusz, mniej optymistyczny, zakłada, że fala będzie wznosiła się dłużej, czyli analogicznie do poprzedniej i szczyt osiągnie w okolicach połowy grudnia, dobijając do nawet 35 tys. zakażeń dziennie.

Ale ani w pierwszym, ani w drugim przypadku nie są planowane żadne dodatkowe restrykcje, tylko zwiększona częstotliwość kontroli noszenia maseczek. Nad ewentualnymi obostrzeniami rząd ma się zastanawiać dopiero, gdyby liczba dziennych zakażeń przekroczy 35 tysięcy. Rządzący przyznaję, że nie chcą, wprowadzając restrykcje wywoływać społecznych protestów, choć, jak stwierdził w ubiegłym tygodniu wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, wcale nie chodzi tu o słupki poparcia dla PiS, bo według przeprowadzonego przez obóz rządzący sondażu przeciwni pewnym restrykcjom są zarówno wyborcy PiS, jak i PO, a największa grupa przeciwników to osoby, które najczęściej nie chodzą do wyborów i zwolennicy Konfederacji.

Zapewne pod obrady sejmu nawet nie wejdzie zgłoszony przez grupę posłów PiS projekt ustawy, która przynajmniej pośrednio mogłaby przymusić do zaszczepienia sporą grupę osób – miałaby ona dać pracodawcom możliwość sprawdzenia, czy pracownicy są zaszczepieni (część posłów PiS i cała Konfederacja zapowiedziały, że takich przepisów nie poprze), choć z przedstawianych przez wiceministra Kraskę danych wynika, że od momentu rozpoczęcia szczepienia drugą dawką tylko 8,6 proc. zakażeń stanowili w pełni zaszczepieni, a odnotowanych od tego momentu 44 347 zgonów, tylko 4,5 proc. (1996) stanowiły osoby zaszczepione. RD

PANDEMIA W LICZBACH

W ostatnim tygodniu w Polsce liczba zakażonych koronawirusem od początku pandemii wzrosła do 3 345 388 (o 140 873), zgonów do 80 836 (o 1 964), wyleczonych do 2 887 847 (o 85 231), a wykonanych szczepień do 40 571 910 (o 717 869). W woj. lubelskim przybyło 10 128 zakażonych (od początku 182 689), a 363 pacjentów z Covid-19 zmarło (od początku 5 589). W sobotę dzienna liczba zakażeń w Polsce wynosiła 23 418, w Niemczech – 45 183, Włoszech – 11 540, Francji – 22 678, Hiszpanii – 6 636, a w W. Brytanii – 39 881. Na świecie liczba wykrytych infekcji przekroczyła 257 mln, a prawie 5,15 mln osób z Covid-19 zmarło. Dane na niedzielę, 21 listopada

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here