Maile z fakturą i… wirusem

Kolejna fala oszustw. Jak donoszą nam Czytelnicy, w ostatnich dniach miały miejsce zmasowane ataki hackerów. Pod pretekstem niezapłaconej faktury usiłują zainfekować komputer odbiorcy.

– To jakaś plaga. Tyko w ciągu kilku dni dostałem kilkanaście maili od rzekomych sprzedawców i usługodawców – każdy z innego adresu mailowego – zasygnalizował nam jeden z mieszkańców Chełma.

Raz jest to rachunek z rzekomego biura rachunkowego, innym razem faktura z firmy ślusarsko-spawalniczej czy budowlanej. Już sam adres, z którego wysyłana jest wiadomość, budzi spore wątpliwości, co do autentyczności maila. W treści znajduje się zaś lakoniczna informacja: rzekoma nazwa firmy i link do rzekomej faktury w pliku PDF (np. „za listopad 2019” czy „dopłata do najstarszej faktury”). Co się stanie po kliknięciu w podany link? Otworzy się witryna podobna do wyglądu programu Adobe Reader.

Tyle że nie będzie to dokument z fakturą, a złośliwe oprogramowanie – wirus, który instaluje na naszym komputerze niepożądane aplikacje. Te, schowane w systemie, śledzą wszystko, co robimy na komputerze i wysyłają „w świat” nasze poufne informacje (np. hasła do kont). Dlatego, uwaga, jeśli nie oczekujecie żadnej faktury, coś wam nie pasuje w otrzymanej wiadomości, nie zgadza się nadawca lub adresat, pod żadnym pozorem nie otwierajcie załącznika i nie klikajcie w podany link. (pc)