Megadług Izbicy

Do 2035 roku gmina Izbica będzie spłacała zobowiązania zaciągnięte przez byłego wójta Karola Jerzego Babiarza. – Cały dług z odsetkami, jaki mamy do spłaty, to około 24 mln zł – mówi Jerzy Lewczuk, obecny wójt Izbicy.

Gdy Jerzy Lewczuk objął urząd wójta gminy Izbica i zajrzał w księgi rachunkowe, złapał się za głowę. – Gmina jest zadłużona po uszy – mówił wówczas. – Mało tego, za mojego poprzednika wykonano inwestycje, za które później trzeba było zapłacić, a w budżecie brakowało pieniędzy. Już widziałem czarny scenariusz.
Gminie Izbica, z przyczyn finansowych, groziło wprowadzenie programu naprawczego. – Nasze zadłużenie jest tak wysokie, że gdybyśmy nie zrobili restrukturyzacji, przez kilka lat spłacalibyśmy jedynie długi, administrowali gminą, nie realizując przy tym żadnej inwestycji – mówi Lewczuk. – Kryzys udało się jednak zażegnać. Przede wszystkim zaciągnęliśmy kredyt konsolidacyjny. Zdecydowaliśmy się również na oszczędności w gminie. Trzeba było dostosować zatrudnienie w urzędzie do potrzeb. Dzięki temu 600 000 zł rocznie zostaje w gminnej kasie. Oszczędnie gospodarujemy też samochodami służbowymi. W tym roku zaplanowaliśmy, że musimy tak rządzić gminą, by nie zaciągać kredytu. Tego do tej pory nie było. Na pożyczkę zdecydujemy się tylko wtedy, gdy będzie szansa pozyskania pieniędzy z zewnątrz na inwestycje i trzeba będzie zabezpieczyć udział własny. Ale to pod warunkiem, że będziemy mieli zdolność kredytową.
Zaciągnięte w poprzednich latach zobowiązania gmina Izbica będzie spłacać aż do 2035 roku. Samego kapitału jest prawie 16 mln zł. – Dużym obciążeniem jest też wybudowany przez mojego poprzednika za kredyt budynek będący siedzibą urzędu gminy Izbica. To ponad 4 mln zł. Wszystkich zobowiązań z odsetkami jest około 24 mln zł – podkreśla wójt Lewczuk.
– Tylko w tym roku za budynek urzędu musimy spłacić 482 tys. zł kapitału i 60 000 zł odsetek – dodaje Anna Sobestjańczuk, skarbnik gminy Izbica. – Do tego dochodzi 510 tys. zł kredytu i 590 tys. zł za obsługę długu. W sumie trzeba będzie oddać ponad 1,6 mln zł. W przyszłym roku czeka nas spłata 500 000 zł za budynek urzędu, 805 000 zł kredytu i odsetek.
Mimo trudności finansowych wójt Lewczuk zamierza dążyć do rozwoju gminy. – Nie neguję inwestycji, jakie zrealizował mój poprzednik – mówi. – Planując inwestycje, musimy przede wszystkim znaleźć na nie pokrycie finansowe.
W przyszłym roku ruszy remont ponad 4-kilometrowego odcinka drogi powiatowej, od trasy krajowej nr 17 w Wólce Orłowskiej, aż do Kol. Orłów Murowany. Dwie trzecie pieniędzy na tę inwestycję powiat krasnostawski zdobył z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. – Pozostałą kwotę, po połowie, zabezpieczy starostwo i nasza gmina. Będzie to około 820 tys. zł – podkreśla wójt Lewczuk. – Dla nas to duży wysiłek finansowy, ale wiemy, że tę drogę trzeba przebudować, bo jest w fatalnym stanie. Dodatkowo przy szkole w Orłowie Drewnianym powstanie chodnik, który na pewno poprawi bezpieczeństwo uczniów.
Gmina Izbica przygotowuje się też wspólnie z powiatem krasnostawskim do budowy chodnika w Ostrzycy, na odcinku od mostu do sklepu spożywczego. – Chcemy też przebudować drogę gminną w Topoli, prawie 400-metrowy odcinek. Są także inne plany inwestycyjne. Trzeba kontynuować m.in. budowę wodociągów w Izbicy – dodaje Jerzy Lewczuk. (ps)