Miasto dołoży do radiowozu

Miejska Komenda Policji w Chełmie chce kupić odpowiedni pojazd do walki z drogowymi piratami. Dwa, które były wykorzystywane przez „drogówkę”, trafiły na złom, bo ich remonty były nieopłacalne. Do zakupu radiowozu wyposażonego w wideorejestrator dołoży miasto Chełm.

Chełmscy radni zgodzili się przekazać Miejskiej Komendzie Policji 125 tys. zł na zakup samochodu, z którego będzie korzystać „drogówka”. Wniosek w tej sprawie do prezydenta Jakuba Banaszka skierował komendant chełmskiego garnizonu mł. insp. Mariusz Kołtun. Resztę pieniędzy zabezpieczy Fundusz Modernizacji Policji. Koszt zakupu pojazdu jest szacowany na 250 tys. zł.

Zanim radni zagłosowali na tak, Marek Sikora, przewodniczący klubu radnych Koalicji Obywatelskiej, wykorzystując obecność na komisji budżetu i rozwoju gospodarczego zastępcy komendanta mł. insp. Pawła Łuki, chciał dowiedzieć się, z ilu samochodów obecnie korzysta policja i czy są jakieś limity aut na konkretny obszar działania.

– Mamy w sumie około sześćdziesięciu pojazdów różnego typu – wyjaśniał P. Łuka. – Są to samochody, motocykle i quady.

Zastępca komendanta policji w Chełmie stwierdził, że w ostatnich latach do walki z piratami były wykorzystywane dwa samochody: Alfa Romeo 159 i Opel Insignia. Pierwszy z nich, wyprodukowany w 2005 roku, trafił na złom. – Po przejechaniu 500 000 km wymieniliśmy jeden silnik, następny również nie nadawał się już do eksploatacji, a naprawa była nieopłacalna. W Oplu Insignia również rozleciał się silnik. Nie nadawał się nawet do remontu – podkreślał Paweł Łuka. – Porównując naszą komendę do Zamościa czy Białej Podlaskiej, powinniśmy mieć dwa szybkie samochody wyposażone w wideorejestrator.

Na razie chełmska drogówka wykorzystuje jeden pojazd z wideorejestratorem. Jest to Opel Astra. – Niestety, ale ten samochód nie jest przystosowany do pościgów. Ma 200 KM i rozpędzi się maksymalnie do 220 km/h. Ci, których ścigamy, bardzo często poruszają się dużo mocniejszymi wozami, o znacznie większej mocy i prędkości maksymalnej. Dla przykładu podam, że Insignia mogła rozwinąć prędkość nawet do 260 km/h – wyjaśniał radnym zastępca komendanta chełmskiej policji.

Policyjny radiowóz wyposażony w wideorejestrator rocznie pokonuje około 50 000 km. – Wyliczyliśmy, że dzięki posiadaniu takiego samochodu co roku policjanci nakładają około 3000 mandatów za przekroczenie prędkości na drogach. Średni mandat to 150 zł. Nasi funkcjonariusze z Astry korzystają od czterech miesięcy. Pokonali już 20 000 km, bo nie ma drugiego samochodu.

W tym czasie odnotowali 1000 wykroczeń, z czego 869 zakończyło się mandatami. Pozostałe to pouczenia i wnioski do sądu o ukaranie. Ten pojazd nie nadaje się jednak do tzw. Grupy „Speed”, bo nie jest zbyt szybki, a w dodatku stwarza zagrożenie dla policjantów w czasie pościgów, gdy trzeba mocno dodać gazu – mówił Paweł Łuka.

O tym, jaki pojazd trafi do chełmskiego garnizonu, zadecyduje przetarg, którego ogłoszeniem i rozstrzygnięciem zajmie się już Komenda Główna Policji. – Mamy opracowaną specyfikację, ale jaka marka wygra, nie wiadomo. Ostatnio najlepszą cenę oferuje BMW, jednak nie można dziś stwierdzić, że to będzie pojazd tego koncernu – dodał zastępca komendanta. (s)