Miasto sięgnie głębiej do kieszeni kierowców

Płatne parkowanie w centrum Lublina podrożeje średnio o ok. 15 procent. Nowe, wyższe stawki wprowadziła Rada Miasta Lublin na wniosek Prezydenta Krzysztofa Żuka. Dodatkowo, zgodnie z zapowiedziami z wiosny tego roku, strefa płatnego parkowania zostanie poszerzona o miejsca postojowe na ul. Prusa.

Podwyższone opłaty mają zacząć obowiązywać po 14 dniach od ogłoszenia uchwały w Dzienniku Urzędowym Województwa Lubelskiego. Wzrost cen będzie zauważalny. W przypadku podstrefy A obejmującej ścisłe centrum miasta stawka za pierwszą godzinę wzrośnie z 3,90 zł do 4,50 zł. Druga godzina to po zmianach wydatek już 5,40 zł (dotychczas było 4,60 zł). Najwyższa opłata, za trzecią godzinę postoju, podskoczy z 5,50 zł do 6,40 zł. Czwarta i każda następna godzina zgodnie z przyjętym cennikiem kosztować będzie tyle co pierwsza (tak było też dotychczas – dod. aut.).

W podstrefie B za pierwszą godzinę zapłacimy 2,80 zł zamiast dotychczasowych 2,50 zł, za drugą 3,30 zł zamiast 3 zł, za trzecią 3,90 zł zamiast 3,60 zł, a czwarta i następne podobnie jak w przypadku podstrefy A 2,80 zł, analogicznie do pierwszej godziny.

W podstrefach C i D (obowiązują w nich te same stawki, inny jest za to ich operator – przyp. aut.) ceny wzrosną do poziomu 2,30 zł za pierwszą godzinę (było 2 zł). Druga godzina parkowania będzie się wiązać z wydatkiem 2,70 zł, a nie jak dotychczas 2,40 zł, zaś trzecia i każda kolejna 2,30 zł zamiast 2 zł.

W górę idą także stawki za abonamenty na parkowanie. Miesięczny bilet uprawniający do parkowania dla podstrefy A zdrożeje z 220 zł do 250 zł, a dla posiadaczy aut o napędzie hybrydowym z 90 zł do 125 zł. W podstrefie B będzie to wzrost ze 180 zł do 205 zł dla tradycyjnych pojazdów oraz z 90 zł do 100 zł dla hybryd. Z kolei w podstrefach C i D cena biletu miesięcznego zostanie podniesiona ze 150 na 170 zł oraz z 80 do 90 zł w przypadku samochodów hybrydowych.

Więcej zapłacą jednak wszyscy, a nie tylko zwykli kierowcy odwiedzający centrum Koziego Grodu. Tym samym roczny abonament dla osób mieszkających na terenie SPP podrożeje z dotychczasowych 150 zł do 170 zł, a abonament dla firm carsharingowych z 230 zł do 340 zł za jeden pojazd. Nieco więcej zapłacą także osoby niepełnosprawne. Przygotowany specjalnie dla nich miesięczny abonament był dotychczas dostępny w cenie 5 zł, teraz będzie to 5,50 zł.

Urzędnicy tłumaczyli radnym konieczność podwyżki szalejącą inflacją oraz spadkiem planowanych dochodów miasta z uwagi na wprowadzane przez rząd zmiany podatkowe. Dodatkowym argumentem był brak waloryzacji cen od 2020 roku. Nie wszystkich przekonały jednak te słowa, w wyniku czego doszło do burzliwej wymiany zdań pomiędzy radnymi opozycyjnego Prawa i Sprawiedliwości, a stronnikami prezydenta miasta.

– To, co wy robicie, to pobieranie haraczu za stawianie samochodu w publicznym miejscu. Kto mi wytłumaczy, z czego wynika taka podłość? Może zrobić bramki na wejściach do miasta i pobierać na nich pieniądze od pieszych? – grzmiała podczas sesji Małgorzata Suchanowska z PiS.

W odpowiedzi radny Bartosz Margul z klubu prezydenckiego przypomniał jej, że to rząd PiS wprowadził podatek bankowy, który wywindował w górę ceny obowiązkowych polis ubezpieczeniowych.

Ostatecznie za podwyżką opłat w Strefie Płatnego Parkowania opowiedziało się 17 radnych z Klubu Prezydenta Żuka (Monika Orzechowska i Zbigniew Targoński byli nieobecni), a przeciwko, wszyscy radni z PiS i radny niezrzeszony Stanisław Brzozowski. Marek Kościuk