Miasto też gmina

Cztery chełmskie gminy dostały dotacje w ramach Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych. Co ciekawe, pieniądze, kierowane przede wszystkim do wiejskich gmin na budowy dróg dojazdowych do pól, dostało w tym roku także… miasto Chełm. Nie bez znaczenia w dzieleniu kasy ma zapewne współpraca prezydenta Chełma z odpowiedzialnym m.in. za FOGR członkiem zarządu województwa, Zdzisławem Szwedem.

Przed tygodniem pisaliśmy o tym, że tegoroczny podział pieniędzy z Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych zaskoczył niektórych samorządowców. Pieniądze dzielone przez Urząd Marszałkowski miały trafić do garstki gmin, związanych z PiS. A pozostałe nawet oficjalnie nie zostały poinformowane o naborze.

A jak już złożyły wnioski, to i tak nie mogły liczyć na wsparcie Urzędu. „Wyróżnionymi” gminami miały być Sawin i Leśniowice. Jednak ta druga gmina wcale nie ubiegała się o pieniądze. A nabór, według urzędników marszałka, został ogłoszony w Biuletynie Informacji Publicznej.

– Na podstawie przyjętych zasad dotyczących trybu postępowania w zakresie zgłaszania, rozliczania i kontroli zadań, stanowiących załącznik do powyższej uchwały nie zawarto stosownego punktu mówiącego o tym, że każdy organ ubiegający się o otrzymanie dotacji na realizację konkretnego zadania na modernizacje lub budowę drogi, otrzyma pisemną informację o podjętej decyzji ZWL w sprawie podziału w 2019 roku środków celowych budżetu Województwa Lubelskiego.

Dodatkowo informujemy, iż z powiatu chełmskiego 15 gmin złożyło wnioski o przyznanie środków celowych, z czego 4 gminy otrzymały dotacje – informuje Szczepan Jagiełło z biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie.

Oprócz Sawina, który dostał 36 tys. zł, pieniądze przyznano gminie Dubienka (42 tys. zł), Wierzbica i po raz pierwszy miastu Chełm. Kwoty dla tych dwóch samorządów będą znane po rozstrzygnięciach przetargów.

Dotacja dla miasta jest o tyle zaskakująca, że FOGR związany jest z gminami wiejskimi i rolnictwem, bo służy szeroko rozumianej ochronie gruntów rolnych. A za pieniądze z Funduszu, który zasilany jest opłatami za odrolnienie gruntów, budowane są przede wszystkim drogi dojazdowe do pól. Ale mieszkańcom Chełma, którzy narzekają na fatalny stan miejskich ulic, zapewne nie przeszkadza źródło finansowania i ucieszą remonty. Chełm wystąpił o pieniądze na remont dwóch dróg: Wiercieńskiego oraz Bazylany. Dotacje nie są duże, to zazwyczaj 30-50 tys. zł, co stanowi połowę kosztów inwestycji ponoszonych przez samorząd. (bf)