Miasto zyska czy straci?

Czy miasto Krasnystaw ma plan pomocy rodzinom, które utracą domy na skutek projektowanych dwóch wielkich inwestycji – budowy kolei dużych prędkości przez CPK i drogi ekspresowej nr 17? Takie pytanie do burmistrza Roberta Kościuka skierował radny Grzegorz Brodzik. Chciał też wiedzieć, jakie zyski i straty zanotuje miasto na skutek realizacji obu przedsięwzięć.

Jeszcze żadne rozstrzygnięcia, co do lokalizacji linii kolejowej CPK, nie zapadły. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami przebieg trasy ma być znany w grudniu br. Inwestycja od samego początku wzbudza jednak olbrzymie kontrowersje, bo spowoduje wyburzenie wielu domów i gospodarstw. Ludzie od kilku miesięcy organizują akcje protestacyjne, blokują drogę krajową nr 17 w Izbicy, Wólce Orłowskiej i Łopienniku Górnym, jeżdżą na protesty do Warszawy, ale póki co nie ma żadnej decyzji, która by ich w pełni usatysfakcjonowała. Mieszkańcy, którym grozi wywłaszczenie, wielokrotnie podkreślali, że jak najbardziej popierają rozwój kraju, ale nie ich kosztem.

Na ostatniej sesji rady miasta Grzegorz Brodzik z Porozumienia Ziemi Krasnostawskiej zadał burmistrzowi Robertowi Kościukowi pytanie, co stanie się z mieszkańcami, którzy na skutek inwestycji CPK zostaną zmuszeni do opuszczenia swoich nieruchomości?

– O to w 2019 roku pytał radny Andrzej Jakubiec – przypomniał Brodzik. – Wówczas wiceburmistrzem był Wojciech Kaczmarczyk. Z udzieleniem odpowiedzi trochę mu zeszło. Jak będą wywłaszczenia, wyburzenia nieruchomości, to przecież gdzieś ci ludzie muszą mieszkać.

Radny zapytał, czy miasto posiada plan zabezpieczenia osób dotkniętych możliwą decyzją o wyburzeniu ich domów. – Chodzi mi również o tych mieszkańców, których również dotknie budowa drogi ekspresowej nr 17. Tym ludziom trzeba będzie zabezpieczyć lokale zastępcze. Prawdopodobnie na tej inwestycji ucierpi 25 rodzin. Nie wiemy jednak, jaka to będzie dokładna liczba osób. Czy miasto jest na to przygotowane? – dociekał G. Brodzik.

Spółka Centralny Port Komunikacyjny, jak wynika z jej danych, a co podkreślał radny na sesji, pierwsze nieruchomości wykupiła w 2020 roku. – Mamy 2022 rok, a z tego co zostało powiedziane przez CPK, wykup gruntów i decyzja lokalizacyjna, dokonująca wywłaszczeń ma nastąpić w 2023 roku. Taki plan zabezpieczenia lokali zastępczych powinien więc powstać – przekonywał Brodzik.

Radny chciał też dowiedzieć się, jakie konsekwencje dla miasta będą miały obie inwestycje. – Jakie będą straty dla budżetu, jeśli chodzi o zobowiązania podatkowe i czy miasto dokonało już rachunku zysku i strat tych przedsięwzięć? Jeśli takich danych jeszcze nie ma, chciałbym uczestniczyć w przygotowaniu analiz. Rozumiem, że szybka kolej spowoduje, iż do Warszawy dotrzemy w ciągu dwóch godzin, ale oddana do użytku trasa S17 sprawia, że dojazd samochodem osobowym z Krasnegostawu do stolicy zajmuje około 2,5 godz. Dla mnie szybkie pociągi to żadna atrakcja, no chyba, że chciałbym przejechać się tak, jak bolidem Formuły 1, które pędzą ponad 300 km/h, bo te pociągi mają jeździć z dużą prędkością – dodał Grzegorz Brodzik.

Odpowiedzi na zadane przez radnego pytania burmistrz Krasnegostawu Robert Kościuk ma udzielić w ciągu 14 dni. (s)