Między miastem a powiatem zawisła siekiera

Tak złych i napiętych relacji między władzami Krasnegostawu a powiatu krasnostawskiego chyba jeszcze w historii obydwu samorządów nie było. Konflikt narósł do tego stopnia, że żaden z członków Zarządu Powiatu nie pojawił się na uroczystym otwarciu organizowanych przez miasto Chmielaków Krasnostawskich. Burmistrz Daniel Miciuła nie omieszkał tego zauważyć i okrasił to jeszcze złośliwym komentarzem. Trudno sobie wyobrazić, że te relacje uda się jeszcze naprawić.

Na początku kadencji relacje pomiędzy mającymi wieloletnie doświadczenie samorządowe członkami władz powiatu a debiutującym w roli burmistrza Danielem Miciułą wydawały się co najmniej poprawne. Z czasem jednak zaczęły się pogarszać, a w ostatnich tygodniach konflikt coraz częściej zaczął wychodzić na światło dzienne. Burmistrz coraz głośniej formułuje zarzuty pod adresem starostwa, obwiniając je, że zamiast współpracować z miastem, rzuca mu kłody pod nogi. Lista spornych spraw robi się coraz dłuższa.

Jedną z nich była działka potrzebna do zagospodarowania projektowanego kąpieliska nad Lubańką. Miasto chciało ulokować na niej część gastronomiczną inwestycji, ale nie doszło do porozumienia z powiatem w sprawie korzystnego udostępnienia terenu. Kolejnym punktem zapalnym stały się tereny sąsiadujące z Miejską Krytą Pływalnią. Ratusz chciałby w przyszłości wykorzystać je pod budowę basenów zewnętrznych, ale również w tej sprawie obydwa samorządy nie znalazły wspólnego języka. Również w sprawie przygotowania dokumentacji nowego amfiteatru burmistrz wskazywał, że sprawa opóźnia się przez powiat. Największym problemem pozostaje jednak skrzyżowanie ulic Kaczej i Kościuszki.

Most będzie, a co z dojazdem?

Budowa drugiego mostu na Wieprzu jest jedną z największych inwestycji w historii miasta. Nowa przeprawa ma być gotowa już za kilka miesięcy. Problem w tym, że bez przebudowy skrzyżowania ul. Kaczej z ul. Kościuszki i utworzenia w tym miejscu ronda sprawny przejazd w kierunku mostu, zwłaszcza dla ciężarówek, będzie, jeśli nie niemożliwy, to przynajmniej mocno utrudniony. Zdaniem burmistrza to brak dobrej woli ze strony powiatu blokuje tę strategiczną inwestycję, a wszystkie proponowane przez miasto pomysły rozwiązania tego problemu są przez starostwo odrzucane.

Samorządowcy napisali do starosty

Władze powiatu przypuszczają, że to również burmistrz Krasnegostawu był inicjatorem napisania listu otwartego do starosty Janusza Szpaka, pod którym podpisali się wójtowie i burmistrzowie wszystkich dziesięciu krasnostawskich gmin, apelując o zmianę zasad współpracy i zarzucając m.in., że gminy są traktowane przez powiat z góry i nierówno, a procedury stosowane przez starostwo wydłużają przygotowanie gminnych inwestycji.

Daniel Miciuła w swoich kolejnych wystąpieniach poszedł jeszcze dalej. Zasugerował, że problemy we współpracy z powiatem mogą mieć nie tylko podłoże merytoryczne.

– Działania powiatu w sprawie działki przy pływalni MOSiR, działki przy Lubańce i w sprawie skrzyżowania Kaczej i Kościuszki zmuszają mnie do wniosku, iż decyzje starostwa nie są kierowane celowością, racjonalnością i potrzebami mieszkańców, a dyktowane są względami personalnymi oraz politycznymi. Nie jest przypadkiem, że obaj moi kontrkandydaci (Robert Kościuk i Kamil Hukiewicz – przyp. aut.) w wyborach obecnie stanowią kadrę kierowniczą w instytucjach powiatowych – napisał burmistrz Krasnegostawu.

W tym samym piśmie burmistrz „zaprosił” starostę i Zarząd Powiatu na konferencję prasową, której termin wyznaczył na 11 sierpnia. Podczas niej opinia publiczna miałaby przekonać się, kto ma rację w sprawie braku przebudowy skrzyżowania ul. Kaczej i Kościuszki. Zaprosił ich również na zwołany przed konferencją przez burmistrzów i wójtów krasnostawskich gmin konwent samorządowców. Obruszeni takim potraktowaniem członkowie zarządu nie skorzystali z zaproszenia ani na konwent, ani na konferencję. W rozmowie z nami dali do zrozumienia, że burmistrz, publicznie ogłaszając takie zaproszenie i wyznaczając godzinę, zachował się, delikatnie mówiąc, nieelegancko i to starosta, jak jest przyjęte, zwoła niebawem konwent, na który zaprosi wójtów i burmistrzów. Poza tym na ten dzień włodarze powiatu mieli już zaplanowane inne sprawy służbowe. Przez długi czas starostwo nie komentowało też innych wystąpień burmistrza Miciuły i jego zarzutów. Dopiero kilkanaście dni temu władze powiatu zdecydowały się na pisemną odpowiedź, w której odpierają wszystkie zarzuty, przedstawiają po kolei swoje argumenty w podnoszonych przez burmistrza sprawach i swój punkt widzenia, stanowczo twierdząc, że stawiane zarzuty są nieprawdziwe, a przedstawiany przez ratusz obraz współpracy wprowadza mieszkańców w błąd i celowo deprecjonuje władze powiatu w oczach opinii publicznej.

Powiat nie przyszedł na Chmielaki

To, jak głęboki jest już podział i niechęć między władzami obydwu samorządów, dobitnie pokazało oficjalne otwarcie tegorocznych Chmielaków Krasnostawskich. Na uroczystość nie przyszedł ani starosta, ani wicestarosta, ani żaden z pozostałych członków Zarządu Powiatu. Burmistrz, jako gospodarz imprezy, witając ze sceny zaproszonych gości, nie przepuścił okazji, by uszczypliwie skomentować nieobecność władz powiatu.

– Witam przedstawicieli władz samorządowych, witam członków Zarządu Powiatu Krasnostawskiego. Nie widzę, ale mam nadzieję, że jeszcze dotrą. Pewnie zatrzymało ich coś ważnego przy zbiegu ulic Kaczej i Kościuszki – stwierdził kąśliwie Daniel Miciuła.

Nawiązanie do sporu o budowę ronda było dla wszystkich śledzących sprawę aż nadto czytelne.

„Nie miejsce na takie uwagi”

Jak się okazało, nie wszystkim wygłoszona publicznie, i to w obecności notabli z całego regionu, uwaga burmistrza przypadła do gustu. To jedna z mieszkanek Krasnegostawu zwróciła nam uwagę na to wystąpienie, pisząc w tej sprawie e-mail do redakcji.

– Podczas najważniejszej miejskiej imprezy burmistrz wykorzystał scenę do podgrzewania konfliktu z władzami powiatu – stwierdza nasza sygnalistka. – Burmistrz powinien podczas Chmielaków przede wszystkim występować w roli otwartego na wszystkich gości gospodarza miasta i wydarzenia, a publiczne komentowanie nieobecności przedstawicieli starostwa było niepotrzebne i nie na miejscu.

Daniel Miciuła odpowiada, że jego słowa wynikały tylko i wyłącznie z troski o mieszkańców miasta, a przede wszystkim ul. Kaczej.

– Od dwóch lat staram się naprawić błędy urzędników z ubiegłej kadencji. Za wszelką cenę chcę włączyć ul. Kaczą do ul. Kościuszki w funkcjonalny i bezpieczny sposób. Wykonać tę inwestycję tak, żeby uniknąć problemów, z którymi mierzę się np. na ul. Kaczej. I co się dzieje? Nic. Mnóstwo spotkań, rozmów, koncepcji, badań, wydanych pieniędzy, deklaracji ze strony miasta o wsparciu inwestycji nawet na poziomie 60 procent jej kosztów, a ronda dalej nie ma – komentuje Miciuła.

Burmistrz przypomina, że powiat posiada dokumentację techniczną na wykonanie ronda, jest zarządcą ulicy Kościuszki, ma prawo aplikować o środki zewnętrzne, ma deklarację miasta o wsparciu finansowym, a w temacie dalej nic się nie dzieje.

– Organizujemy konwent wójtów i burmistrzów powiatu krasnostawskiego po wystosowanym przez nas apelu podpisanym solidarnie przez wszystkich samorządowców powiatu na temat złej współpracy. Zostajemy potraktowani z góry. Nikt nie przychodzi, pisząc, że mają inne obowiązki, później okazuje się, że zdecydowana większość zarządu jednak była w pracy. Organizuję konferencję prasową, również odmowa. Z reportażu w telewizji dowiaduję się, że wicestarosta deklaruje wsparcie, również finansowe. Umawiamy kolejne spotkanie w sprawie ronda. Na pół godziny przed spotkaniem zostaje odwołane, bez wyznaczenia kolejnego terminu – mówi Miciuła.

Burmistrz dodaje, że mimo zaproszenia i licznych kontaktów telefonicznych i osobistych nikt z Zarządu Powiatu nie przyszedł na oficjalne otwarcie Chmielaków, co potraktował jako afront wobec mieszkańców miasta.

– Moje słowa nie podobają się mieszkańcom? Którym? Czy powiedziałem coś złego? Krzywdzącego? Gościom chmielakowym podobno się podobało. Bardzo wielu z nich pochwaliło moje wystąpienie, podsumowując, że Zarząd Powiatu Krasnostawskiego „laurkę” wystawił sobie sam – podkreśla Miciuła.

Marek Nowosadzki, wicestarosta krasnostawski, powiedział nam, że nikt z Zarządu Powiatu nie będzie tej sprawy komentował.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Herb miasto Krasnystaw
Wiadomości lokalne

miasto Krasnystaw

Wszystkie artykuły z: miasto Krasnystaw
Najnowsze Wydanie
2026-11-02 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00zł Kup Gazetę