Miesiące lecą, a parkingu nie widać

Parking ma powstać w miejscu byłego dworca PKS w sąsiedztwa stacji kolejowej Lublin Północny

Mieszkańcy Tatar zastanawiają, co dzieje się w sprawie wywalczonej przez nich w ubiegłorocznym głosowaniu Budżetu Obywatelskiego budowy parkingu przy byłym dworcu kolejowym Lublin Północny. Wykonawcę wybrano jeszcze w maju, a choć termin realizacji zadania wynosił 6 miesięcy, drogowcy jeszcze się nie pojawili.

– Po kolejnych doniesieniach, że firmy ze względu na wzrost cen i kosztów odstępują od wygranych już przetargów, obawiamy się z sąsiadami, że to samo może spotkało nasz parking i całą procedurę trzeba będzie powtarzać od nowa – zastanawia się pan Józef.

Okazuje się, że nic takiego nie nastąpiło. Niemniej urzędnicy przyznają, że opóźniło się najpierw podpisanie umowy z wybranym wykonawcą, od którego to momentu biegnie sześciomiesięczny termin na realizację zadania, a następnie samo przygotowanie niezbędnej dokumentacji.

– Zadanie obejmuje wykonanie projektu na przebudowę i rozbudowę całego parkingu oraz wykonanie pierwszego etapu prac budowlanych – przypomina Justyna Góźdź z biura prasowego lubelskiego Ratusza. – Jego wykonawcą jest Przedsiębiorstwo Robót Drogowych Piotr Bąk, koszt to blisko 264 tys. zł brutto, a termin jego realizacji upływa 15 grudnia. Obecnie dokumentacja jest na etapie uzgodnień – wyjaśnia.

Urzędnicy przyznają, że wykonanie założonych prac budowlanych i powstanie w terminie, czy nawet do końca tego roku zaplanowanych 12 miejsc parkingowych wraz z niezbędnym odcinkiem drogi manewrowej stoi jednak pod znakiem zapytania.

– Na ten moment, jest to jeszcze możliwe, ale wszystko zależy od terminu pozyskania uzgodnień i wydania decyzji o pozwoleniu na budowę, a następnie panujących warunków atmosferycznych – wyjawia Justyna Góźdź.

Docelowo parking będzie liczył ponad 70 miejsc postojowych. Całość nawierzchni będzie asfaltowa, a jej oświetlenie zapewnią nowe, energooszczędne latarnie typu LED.

Marek Kościuk