Mniej pieniędzy dla samorządów

Koronawirus dopadł też samorządy. Cięcia w wydatkach wydają się nieuniknione, bo na konta gmin wpłynęły znacznie mniejsze, niż się spodziewano, kwoty z tytułu udziału w podatku PIT. Zmniejszenia, w porównaniu do lutego, wynoszą od 40 do nawet blisko 70 proc. Mniej pieniędzy wpłynęło też do kasy miasta Chełm…

Na początku każdego miesiąca samorządy dostają pieniądze z udziału w podatku PIT. Jest to rozliczenie za poprzedni miesiąc.

– Za marzec dostaliśmy zaledwie 33 tys. zł. W poprzednich miesiącach kwoty były znacznie wyższe, oscylowały między 90 a 100 tys. zł. W przypadku naszej gminy udział w podatku PIT został zmniejszony aż o ponad 60 proc. – mówi Edyta Niezgoda, wójt gminy Żmudź. – Przy naszym niewielkim budżecie brak 60 tys. zł to bardzo dużo. Rozmawiałam z innymi wójtami i u nich jest to samo.

Nie wiemy jeszcze, jakie będzie rozliczenie za kwiecień, ale nie sądzę, żebyśmy dostali więcej. Obecny rok zapowiada się jako bardzo trudny, musimy zatem każdą złotówkę oglądać z dwóch stron. Pozostawimy działania związane z funduszem sołeckim i wykonamy też odcinek drogi w Kazimierówce. Koszty funkcjonowania są duże, wiele wydatków jest stałych, jak choćby dopłaty do pensjonariuszy z naszej gminy w domach pomocy społecznej czy do pobytu dzieci w domach dziecka.

Zdaniem wójt Edyty Niezgody zaplanowane w tegorocznym budżecie dochody zostaną zrealizowane w dużo mniejszym stopniu. – Musimy też pamiętać o naszych lokalnych przedsiębiorcach, którzy w okresie pandemii koronawirusa nie mogą funkcjonować, nie zarabiają, a na utrzymaniu mają pracowników. Będziemy chcieli im w jakiś sposób pomóc i umorzyć np. drugą ratę podatku od nieruchomości, której płatność przypada na połowę maja br. – tłumaczy wójt Niezgoda.

Inne gminy za marzec również dostały o wiele niższe udziały, niż planowały. Największa w powiecie chełmskim gmina Chełm otrzymała około 400 tys. zł, zamiast oczekiwanych prawie 700 tys. zł. – Spadek wynosi 40 proc. Już dziś widać, że nie da się zrealizować zaplanowanych na ten rok wszystkich dochodów. Trzymamy rękę na pulsie, choć moim zdaniem, obecną sytuację w kraju spowodowaną pandemią, samorządy najbardziej odczują w przyszłym roku – uważa Małgorzata Bukowska-Witos, skarbnik gminy Chełm.

O blisko połowę pieniędzy mniej dostała gmina Wojsławice. Na jej konto wpłynęło 43 tys. zł. Miesiąc temu było to ponad 80 tys. zł. – Należy spodziewać się, że kolejne miesiące będą podobne. Musimy zastanowić się, gdzie dokonać przesunięć pieniędzy, na czym możemy jeszcze zaoszczędzić. Na szczęście, zgodnie z planem, jest przekazywana subwencja – mówi Henryk Gołębiowski, wójt gminy Chełm.

Podobnie uważa Stanisław Bodys, burmistrz Rejowca Fabrycznego. – Rozważamy różne działania oszczędnościowe, niemniej jednak, realizujemy dwie bardzo ważne dla naszych mieszkańców inwestycje, finansowane z unijnej dotacji i tu się na pewno nie możemy zatrzymać – zaznacza. – Z drugiej strony każdego roku udział w podatku PIT za marzec zawsze był mniejszy, niż za poprzednie miesiące, ale nie aż tak.

Miasto Rejowiec Fabryczny za marzec dostało ponad 115 tys. zł, a dla porównania za luty otrzymało 197 tys. zł. Różnica wynosi około 40 proc. O tyle mniej pieniędzy wpłynęło na konto gminy Dorohusk. – Rozliczenie za luty wyniosło ponad 160 tys. zł, za marzec natomiast około 100 tys. zł – mówi Wojciech Sawa, wójt gminy. – Wpływ na mniejszy udział w podatku PIT ma nie tylko sytuacja z koronawirusem, ale również to, że osoby do lat 26 w ogóle nie płacą podatku dochodowego.

Bardzo mocno cięcia odczuł budżet miasta Chełm. Za luty br. do kasy miejskiego samorządu z tytułu udziału w podatku PIT wpłynęło w sumie 4 687 059 zł. Za marzec natomiast miasto dostało prawie 2 mln zł mniej – 2 734 765 zł. Dla porównania w analogicznym okresie ubiegłego roku budżet miasta został zasilony kwotami 4 270 597 zł za luty i 3 307 647 zł za marzec.

Urzędnicy chełmskiego magistratu tłumaczą, że tak duży spadek dochodów z tytułu udziału w podatku PIT za marzec wynika ze zwrotów podatku za cały 2019 rok. (s)