Mówili o Wspólnej. Czy ludzie oddadzą skrawki działek?

Burmistrz Włodawy oraz wójt gminy Włodawa zaprosili mieszkańców oraz właścicieli działek przy ulicy Wspólnej na spotkanie dotyczące planowanej budowy wspomnianej ulicy. Do ratusza przybyło ponad 60 osób. Burmistrz przedstawił wstępny projekt przebiegu drogi i zaapelował o zrzeczenie się prawa do odszkodowań za utracone tereny. Wielkiego odzewu aprobaty nie było słychać, bo nikt nie potrafił powiedzieć komu i ile miasto zabierze dziełek.

Na spotkaniu poza kilkudziesięcioma właścicielami działek zjawili się włodarze miasta i gminy – burmistrz Wiesław Muszyński i wójt Dariusz Semeniuk. Obecny był także projektant drogi.

Burmistrz rozpoczął spotkanie od apelu do obecnych, by zrzekli się prawa do odszkodowań za utracone tereny przeznaczone pod budowę drogi. Jego zdaniem miasto otrzymało niecałe 5 mln zł dofinansowania, jedynie na przebudowę tej drogi, zaś koszty opracowania projektu, wywłaszczeń, oświetlenia to koszt samorządu. Z kolei, zdaniem projektanta, ta kwota na pewno nie wystarczy na tę inwestycję i trzeba do tej ceny dodać co najmniej 80%. To „niedoinwestowanie” tłumaczył zastępca burmistrza Wiesław Holaczuk. Mowił, że gdy miasto składało wniosek, ceny były dużo niższe. Stąd też apel samorządowców, aby ludzie oddawali swoje grunty pod drogę za darmo, by minimalizować koszty własne samorządu.

Według zapowiedzi organizatorów, droga będzie budowana na podstawie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (ZRID). Na spotkaniu została przedstawiona koncepcja budowy drogi, wstępnie, lecz niedokładnie wskazane zostały nieruchomości przewidywane pod wywłaszczenie. Zdaniem projektanta w niektórych miejscach obecna droga gruntowa ma tylko 3,5 m szerokości, a na potrzeby przebudowy droga plus pas drogowy ze ścieżką rowerową jednokierunkową ma mieć co najmniej 12 m szerokości. Odcinek od ul. Długiej do cmentarza ma być jeszcze bardziej poszerzony z nowymi parkingami. Jest to najdłuższa droga w mieście – ma ponad 1,5 km.

Mieszkańcy byli nieco zdziwieni faktem, że burmistrz proponuje zrzeczenie się prawa do odszkodowań bez dokładnej analizy poszczególnych wywłaszczeń. Generalnie jednak mieszkańcy chcą mieć ulicę jak najszybciej, dlatego niektórzy już podpisali niejako „w ciemno” zrzeczenie się prawa do odszkodowania. Wielu liczy jednak, że w zamian otrzymają zwolnienia z podatku od nieruchomości przynajmniej na rok.

„Walka” o remont ul. Wiejskiej, której stan woła o pomstę do nieba, trwa od co najmniej 20 lat. Zdaniem mieszkających przy tej ulicy, nie da się przy tej drodze normalnie żyć. Latem tumany kurzu, jesienią dziury i kałuże, a zimą zaspy po ośki kół. Po latach sporów ulica rozdzielająca miasto i gminę Włodawę zostanie przebudowana. Dzięki kwocie z Polskiego Ładu – 4 mln 750 tys. zł – przyznaną miastu na modernizację ul. Wspólnej, zostanie ona wreszcie naprawiona. Obecnie droga jest w części z betonowej płyty, a w części gruntowa, a chodzi o odcinek od drogi wojewódzkiej nr 812 (byłej „betonówki”) do drogi nr 816 (na Hannę). Dofinansowanie obiecało również włodawskie starostwo.

Ponad 1,5-kilometrowy odcinek tej ulicy będzie wymagał licznych zgód na sprzedaż działek koniecznych do poszerzenia drogi. Liczy ona bowiem w niektórych miejscach nieco ponad 3 m, a musi być to co najmniej 5,5 m szerokości droga. Jeśli jeszcze by do tego doszedł chodnik, to koszt wywłaszczenia działek może sięgać kilkuset tysięcy zł. A dofinansowanie tego kosztu nie obejmuje. Nawet pojedynczy protest może znacznie utrudnić inwestorowi działalność. Tak czy inaczej, problemów z przebudową tej drogi na pewno miastu nie zabraknie, choć oczywiście naprawa tej strategicznej dla Włodawy drogi przyniesie wszystkim ulgę. (pk)